Pozostała część Skiros
Poza Horą Skiros staje się dzikie: sosnowe zbocza Atsitsy, rybacka Kalamitsa, góry południa i zatoka Tris Boukes z grobem Brooke’a. Dojazd wymaga czasu, ale nagradza ciszą.

Skiros · 8 min czytania · 7 października 2026
Co zobaczyć
-
Atsitsa
Osada nad zatoką na zachodnim wybrzeżu, otoczona sosnowym lasem schodzącym do morza. Znana z ośrodków wypoczynkowych i z plaż, do których dochodzi się ścieżkami wśród drzew.
-
Kalamitsa
Mała wioska rybacka w południowej połowie wyspy, z tawernami nad wodą i przystanią. Jedna z mniej uczęszczanych miejscowości wyspy, dobra na ryby i spokojny wieczór.
-
Tris Boukes
Zatoka na południowym zachodzie, w której pochowano Ruperta Brooke’a. Grób stoi w gaju oliwnym, blisko brzegu, a droga prowadzi wąską ścieżką od strony głównej drogi.
-
Góra Kochilas i Olympos
Surowe masywy południa, najwyższe na wyspie. Wśród skał i krzewów pasą się kozy i półdzikie kucyki, a ciszę przerywa tylko wiatr i dzwonki zwierząt.
-
Pefkos i Agios Fokas
Dwie odległe zatoki na południowym wybrzeżu, z których pierwsza ma sosny nad samym piaskiem. Dojazd drogą gruntową, na miejscu zwykle niemal pusto.
Kto ogląda Skiros tylko z Hory i z plaż pod nią, zna zaledwie część wyspy, i to tę łatwiejszą. Kiedy opuści się stolicę, a droga zacznie biec na południe, krajobraz szybko się zmienia: zieleń cofa się, sosny zostają daleko, a w ich miejsce pojawiają się nagie zbocza, kamienne tarasy, rośliny kolczaste i skały w kolorze rdzy. Ludzi jest coraz mniej, aż w końcu zostają tylko kozy, kilka gospodarstw i wiatr. To właśnie ten Skiros, o którym mało kto opowiada po powrocie, bo trudno oddać go zdjęciem.
Wyspa składa się, jak pisaliśmy w opisie całego Skiros, z dwóch różnych części. Północna, Meroi, jest zielona i zamieszkana, a południowa, zwana Kampos, surowa i prawie pusta. Zachodnie wybrzeże oraz centralne partie, na przykład Atsitsa, leżą pomiędzy nimi i pozwalają odwiedzić południe bez wyprawy na koniec świata. Tu opisujemy trasę od Hory na południe, z postojami w najciekawszych miejscach.
Jedno zastrzeżenie na początek. Drogi są kręte, a odległości pozorne: na mapie to kilkanaście kilometrów, a w praktyce godzina jazdy. Sklepów i tawern jest niewiele, więc zaplanuj zapasy. Wycieczka zajmie cały dzień, choć dobrze byłoby rozłożyć ją na dwa.
Z Hory na południe
Droga z Hory zaczyna się od przejazdu przez przesmyk, w którym wyspa zwęża się najbardziej. Za nim krajobraz zmienia się co kilka kilometrów. Najpierw ciągną się pola i gaje oliwne, potem zbocza porośnięte makią, a wreszcie pustkowie, gdzie drogowskazy są nieliczne, a nawigacja w telefonie traci zasięg. Dlatego przed wyjazdem warto pobrać mapę offline.
Po drodze mija się kilka niewielkich wiosek, w których życie toczy się wolno. Kobiety siedzą przed domami, mężczyźni w kawiarniach, a psy leżą na drodze, jakby ruch samochodów nie dotyczył ich osobiście. Jeśli zatrzymasz się na kawę, najczęściej zostaniesz zagadnięty, a przy odrobinie szczęścia dostaniesz poradę, którą drogą jechać dalej.
Zasady jazdy po południu
Nawierzchnia jest zmienna: asfalt kończy się nagle, przechodząc w drogę gruntową, a ta po deszczu bywa błotnista. Skuter jest zwinny, ale słaby na stromych podjazdach, a mały samochód może mieć kłopoty z podwoziem. Najlepszy kompromis to samochód terenowy lub dobrze przygotowany pojazd z wypożyczalni, która zna miejscowe warunki. Jeśli masz wątpliwości, zapytaj w wypożyczalni, jak wygląda droga po ostatnich opadach.
Atsitsa i zachodnie wybrzeże
ATSITSA leży na zachodnim brzegu, kilkanaście kilometrów od Hory. Osada rozłożona jest nad zatoką, a do morza schodzi las sosnowy, co jest rzadkością w tej części Egejskiego. Drzewa dają cień i zapach żywicy, a plaże, żwirowe i kamieniste, otoczone są skałami. Od lat miejsce przyciąga osoby szukające spokoju: odbywają się tu kursy, warsztaty i ośrodki wypoczynkowe z jogą i medytacją. Dla zwykłego podróżnego znaczy to tyle, że w sezonie nie jest zupełnie pusto, ale i nie tłoczno.
Plaża w Atsitsie jest krótka, a woda głęboka i chłodniejsza niż na wschodzie. To dobre miejsce na pływanie, zwłaszcza rano, kiedy fale są małe. Spacerując po lesie, znajdziesz ścieżki prowadzące do kolejnych zatok, z których część dostępna jest tylko od strony morza. Latem wieje tu meltemi, więc przy silnym wietrze kąpiel bywa trudna.
Okolice
Za Atsitsą droga prowadzi dalej na południe, mijając opuszczone gospodarstwa, tarasy po dawnych uprawach i krzewy dzikich ziół. Wiosną zbocza pokrywają się kwiatami, w tym makami, a w lecie wysychają do koloru słomy. Zapach tymianku i szałwii unosi się w powietrzu, zwłaszcza po południu.
Tris Boukes i grób Brooke’a
Zatoka TRIS BOUKES, co po grecku znaczy „trzy ujścia”, leży w południowo-zachodniej części wyspy. W zatoce kotwiczył w kwietniu 1915 roku francuski okręt szpitalny, na którym umierał angielski poeta RUPERT BROOKE. Pochowano go tego samego wieczoru w gaju oliwnym tuż nad brzegiem. Nad grobem stoi prosty sarkofag z marmuru, a obok krzyż i tablica z fragmentami jego wierszy, między innymi słynnego sonetu „The Soldier”.
Droga prowadzi wąską, kamienistą ścieżką, która kończy się u wejścia do gaju. Ostatni odcinek idzie się pieszo. Miejsce jest ciche, pełne cieni i szumu drzew, a pomiędzy gałęziami widać zatokę. Wielu odwiedzających zostawia przy grobie kwiaty, kamienie lub kartki, co dodaje mu wymowy. Więcej o poecie przeczytasz w angielskiej Wikipedii. Jeśli odwiedzasz grób, zachowaj ciszę i nie ruszaj przedmiotów pozostawionych przez innych.
Brooke zmarł w wieku dwudziestu siedmiu lat, a jego śmierć stała się dla Brytyjczyków symbolem młodości zmarnowanej na wojnie. Pozostałe części ekspedycji, do której należał, popłynęły ku Gallipoli bez niego. Grób ma więc znaczenie historyczne, ale i symboliczne: Anglia ma w nim, zgodnie ze słowami sonetu, swój „zakątek obcej ziemi”.
Kalamitsa i zatoki południa
W południowej połowie wyspy leży KALAMITSA, mała wioska rybacka z tawernami tuż nad wodą. Plaże w tych stronach są kameniste i piaszczyste na przemian, a morze zależy od wiatru: jednego dnia lustro, drugiego fale z białymi grzywami. Kalamitsa ma kilka domów, przystań dla łodzi rybackich i niewielką plażę, na której w upał siedzą rodziny z dziećmi. Nie jest to miejsce zwiedzania, tylko odpoczynku: przyjeżdża się tu na obiad lub na kąpiel, a potem siedzi się nad wodą do wieczora.
Z Kalamitsy można ruszyć dalej wzdłuż wybrzeża, mijając kolejne zatoczki, w tym PEFKOS i AGIOS FOKAS. Pierwsza ma sosny schodzące do piasku, druga jest skalista i dzika. Droga do nich bywa gruntowa i wymaga ostrożności, a po deszczu może być nieprzejezdna. Na miejscu nie ma infrastruktury, więc zabierz wodę i jedzenie.
Góry południa i kucyki
Południe Skiros zajmują masywy KOCHILAS, najwyższy szczyt wyspy, i OLYMPOS, nieco niższy, ale równie surowy. Zbocza porastają niskie krzewy i kolczaste rośliny, a pomiędzy nimi pasą się kozy i konie. Tu właśnie żyją półdzikie kucyki skyriańskie, które opisaliśmy w tekście o wyspie. Zwierzęta chodzą stadami, zwykle w pobliżu wody, a w upale chowają się w cieniu skał.
Nie ma tu oznakowanych szlaków turystycznych na wielką skalę, choć doświadczeni piechurzy znajdą ścieżki pasterskie. Wyprawę w góry należy zaplanować rano, z zapasem wody i dobrymi butami. Brak zasięgu telefonu bywa problemem, więc nie wychodź sam i powiedz komuś, dokąd idziesz.
Na wybrzeżu, w okolicach skalnych klifów, gniazdują ptaki drapieżne, w tym sokoły Eleonory, które latem przylatują z Madagaskaru. Z odpowiedniej odległości można je zobaczyć, kiedy krążą nad urwiskami. Nie zbliżaj się do gniazd i nie płosz ptaków, zwłaszcza w okresie lęgowym, czyli późnym latem.
Jak zaplanować dzień
Dobry plan na dzień jest prosty. Wyjazd z Hory rano, postój w Atsitsie na kąpiel i kawę, potem przejazd do Tris Boukes i spacer do grobu. Następnie krótki obiad w jednej z tawern na południu lub nad zatoką i powrót przez Kalamitsę. Tam, gdzie pozwala na to droga, układ pętli oszczędza wracania tą samą trasą, ale zawsze sprawdź stan nawierzchni.
Jeśli masz więcej czasu, zostań na noc w Atsitsie lub w jednej z wiosek, a kolejny dzień poświęć na plaże i krótkie spacery. Rozmowy z gospodarzami bywają równie ciekawe jak same widoki.
Sąsiednie wyspy, w tym Alonissos z morskim parkiem narodowym, leżą na północ od Skiros i można je połączyć z podróżą po Sporadach, choć połączenia promowe wymagają dokładnego planowania. Skiros pozostaje jednak wyspą osobną, którą najlepiej poznawać powoli, bez zbędnego pośpiechu i oczekiwania na atrakcje.
Przydatne uwagi
Zasięg telefonii komórkowej na południu bywa słaby, więc nie polegaj na internecie. Pożary lasów zdarzają się latem na wszystkich wyspach greckich, dlatego nie rozpalaj ognisk i nie wyrzucaj niedopałków. Wodę pitną kupuj w Horze, bo w górach nie znajdziesz sklepów. Opieka medyczna dostępna jest tylko w stolicy, a na południu trudno o szybką pomoc.
Ostatnia rada dotyczy tempa. Ci, którzy przyjeżdżają na południe Skiros z listą punktów do odhaczenia, zwykle wracają zawiedzeni. Ci, którzy zatrzymują się, żeby popatrzeć na skałę, stado kóz albo zatokę, zapamiętują wyspę na dłużej. Niewiele tu do zobaczenia w klasycznym sensie, a bardzo wiele do poczucia.
Co jeść i gdzie spać na południu
Wybór jest skromny, ale właśnie dlatego łatwy. Tawerny w Kalamitsie i w Atsitsie podają to, co złowiono rano, oraz klasyczne dania: sałatkę wiejską, ser z grilla, kozie mięso z pieca i warzywa gotowane w oliwie. Nie spodziewaj się rozbudowanej karty ani kilku rodzajów wina. Zwykle pojawia się jedno białe i jedno czerwone, lokalne albo z kontynentu, serwowane z beczki lub w karafce. Przy stole obowiązuje ten sam rytm co wszędzie na wyspie: obiad późny, kolacja jeszcze późniejsza.
Noclegi na południu są nieliczne. W Atsitsie znajdziesz pokoje i domki wśród sosen, a w mniejszych wioskach pojedyncze pensjonaty, często prowadzone przez rodziny. W sezonie zadzwoń lub napisz wcześniej, bo gospodarze nie czekają na przypadkowych gości, a poza sezonem część miejsc jest zamknięta. Spanie na dziko jest w Grecji w wielu miejscach zabronione, a na Skiros ryzykowne ze względu na pożary, więc lepiej z niego zrezygnować.
Dlaczego warto
Można zapytać, po co jechać na koniec wyspy, skoro plaże pod Horą są wygodniejsze, a tawerny bliżej. Odpowiedź jest taka, że południe pokazuje, jak wyglądała Grecja, zanim odkryli ją turyści. Nie ma tu zabytków do odhaczenia ani ruin z tablicą informacyjną, ale jest przestrzeń, światło i cisza, a to rzeczy, których coraz trudniej szukać na bardziej znanych wyspach. Po powrocie do Hory miasto wydaje się nagle hałaśliwe, a kawa na placu smakuje lepiej, bo przed chwilą byłeś w miejscu, gdzie nikt jej nie podaje.
Warto też pamiętać, że południe Skiros jest terenem wojskowym w niewielkiej części, a pewne miejsca mogą być oznaczone jako zamknięte dla ruchu. Szanuj znaki zakazu i nie fotografuj obiektów, przy których stoją tablice z przekreślonym aparatem. Mieszkańcy zwykle chętnie wskażą, którędy można jechać, a którędy nie. Zapytaj ich o drogę, nawet jeśli masz nawigację, bo ich wiedza o tym, czy droga jest przejezdna po zimie, bywa dokładniejsza niż mapa.
Zdjęcie główne: Wrak statku na plaży Agalipa na Skiros. Fot. Alexander Lechner / Wikimedia Commons, CC BY 4.0
Praktyczne wskazówki
- Przed wyjazdem na południe zatankuj do pełna, bo stacje są tylko w okolicy Hory.
- Zabierz zapas wody i jedzenia, ponieważ sklepy i tawerny na południu są nieliczne i zamykają się wcześnie.
- Na drogi gruntowe wybieraj samochód z odpowiednim zawieszeniem lub terenowy skuter, a po deszczu zrezygnuj z wyjazdu.
- Na groby i miejsca pamięci, jak Tris Boukes, najlepiej przyjechać w ciszy i bez pośpiechu.
- Latem wyjeżdżaj rano, bo w upale południe wyspy jest pozbawione cienia.
Najczęstsze pytania
Jak długo trwa wycieczka na południe Skiros?
Z Hory do Tris Boukes i dalej w głąb południa jedzie się sporo, głównie krętymi drogami. Samo przejechanie zajmuje zwykle godzinę lub więcej w jedną stronę. Warto więc zarezerwować cały dzień, uwzględniając postoje na plaży, spacer do grobu i obiad w jednej z nielicznych tawern.
Gdzie najłatwiej spotkać kucyki skyriańskie?
Najczęściej na pastwiskach południa, zwłaszcza w okolicy dróg prowadzących w stronę gór. Zwierzęta są półdzikie, więc nie ma gwarancji, że się pokażą. Jeśli ich nie zobaczysz, zapytaj w Horze o gospodarstwa, które prowadzą hodowlę. Trzymaj się z daleka od źrebiąt.
Czy do plaż na południu da się dojechać zwykłym autem?
Do części tak, ale wiele dróg ma nawierzchnię gruntową, a zakręty są strome. Zwykły samochód osobowy da radę na głównych odcinkach, natomiast do odległych zatok lepszy bywa terenowy skuter lub czterokołowiec. Po opadach deszczu niektóre trasy stają się trudne, więc wtedy zmień plan.
W tej samej okolicy
-
Skiros · Skiros Skiros to największa wyspa Sporad, lecz leży z dala od ich szlaków i dlatego pozostała niemal pusta. Ma kucyki, karnawał z kozimi dzwonkami i grób angielskiego poety. -
Linaria i Hora · Skiros Linaria to port, w którym schodzi się z promu, a Hora to biała stolica, do której wiedzie droga w górę. Razem tworzą centrum Skiros: uliczki, kastro, kościoły i plaże pod miastem. -
Alonissos i mniejsze wysepki · Alonissos Alonissos jest najcichszą z większych wysp Sporad i leży w sercu największego morskiego parku Europy. Opisujemy port Patitiri, Starą Chorę, plaże oraz rejsy na Kira Panagię, Giourę i Peristerę.