30 października 2026
Whp Whp Blog Podróżniczy

Sporady i Eubea · Skopelos

Miasto Skopelos

Miasto Skopelos, zwane po prostu Chorą, schodzi amfiteatralnie do portu po zboczu wzgórza. Kościoły, kastro i wąskie uliczki pokazują dawną wyspę. Opisujemy spacer po mieście i najbliższe plaże.

8 min czytania · zaktualizowano 19 września 2026

Białe domy miasta Skopelos nad portem
Fot. John Karakatsanis / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0
Redakcja Blogu Podróżniczego · pierwsza wersja 21 września 2012

Z pokładu promu miasto SKOPELOS wygląda jak teatr, w którym widownią są białe domy, a sceną zatoka. Zabudowa pnie się po zboczu wzgórza w stronę kastro, a dachy pokryte szarymi łupkami nadają jej charakterystyczny, trochę surowy odcień. To najważniejsze miasto wyspy, nazywane zwykle po prostu CHORĄ, jak większość stolic greckich wysp. Mieszka tu większość z kilku tysięcy mieszkańców Skopelos, tu jest port, urząd, szpitalik i większość sklepów.

W przeciwieństwie do Skiathos, gdzie turystyka zdominowała nabrzeże, Chora zachowała dużo wyspiarskiej codzienności. Rano na rynku sprzedaje się ryby i warzywa, w południe zamykają się okiennice, a wieczorem na ulicach zjawiają się starsi mężczyźni z kawą i długimi rozmowami. Miasto jest zarazem stare i odbudowane: po silnym trzęsieniu ziemi w 1965 roku część wyspy trzeba było porzucić lub przebudować, ale Chora ucierpiała jednak mniej niż wsie w głębi lądu.

Historia osadnictwa jest tu bardzo długa. Starożytna PEPARETHOS, jak wówczas nazywano wyspę, miała według mitu założyciela w osobie syna Dionizosa i Ariadny, a archeolodzy odnajdywali ślady kolonistów z Krety i Eubei. Szczegółowy zarys dziejów wyspy znajdziesz w haśle na Wikipedii. My skupimy się na tym, co widać i można zwiedzić dziś.

Spacer od portu pod górę

Najlepiej zacząć od nabrzeża. Port w Skopelos jest półkolisty, osłonięty od północnego wiatru i zawsze zajęty: rano przypływają promy i katamarany, w ciągu dnia cumują łodzie wycieczkowe, wieczorem zjeżdżają się rybacy. Wzdłuż wody ciągnie się szeroki deptak z kawiarniami, a kilka kroków dalej zaczynają się uliczki, które szybko stają się wąskie, kręte i strome.

Nabrzeże i okolice rynku

Na wschodnim krańcu zatoki stoi niewielki kościółek zwany PANAGIA TOU PYRGOU (Matki Bożej od Wieży), ustawiony tak, że jest widoczny prawie z całej Chory. Dalej trafiamy na główne ciągi handlowe, gdzie sprzedaje się miód, oliwę, wino, suszone owoce i rękodzieło. Choć sklepy są nastawione na turystów, wiele z nich prowadzą rodziny od pokoleń, i to czuć w asortymencie.

Śliwki są tu produktem szczególnym. Skopelos od dawna słynie ze śliwek suszonych i konfitur, a tradycyjne dania, jak mięso duszone ze śliwkami, spotkasz w niejednej tawernie. Do tego dochodzą tiropity w wersji lokalnej, zwykle w formie spiralnego ciasta z serem, oraz drobne słodkości z migdałami. Jeśli masz miejsce w plecaku, warto kupić suszone śliwki jako pamiątkę.

W górę, ku kościołom

Prawdziwa przyjemność zaczyna się, gdy zboczysz z deptaka i zaczniesz wchodzić po kamiennych schodach. Co kilka kroków pojawia się kolejna kaplica. Mówi się, że w samej Chorze i najbliższej okolicy jest ich ponad sto, choć dokładne liczby bywają różne i zależą od tego, czy liczymy także prywatne kapliczki. Zdecydowana większość z nich jest niewielka, kryta łupkiem, z jednym wnętrzem i ikonostasem. Ponieważ są to świątynie prywatne lub należące do rodzin, otwierane w dniu święta patrona, często zobaczysz tylko zamknięte drzwi z kutą kratą.

Z tych większych warto wymienić kościół AGIOS ATHANASIOS pod kastro, ceniony za ikonostas, oraz kościół CHRISTOS, charakterystyczny w zabudowie centrum. Te i podobne świątynie wyróżniają się surowymi, białymi bryłami, a wnętrza zdobią drewniane rzeźbione ikonostasy i dymiące kadzidłem lampki. W cerkwiach obowiązuje skromny strój, a w trakcie nabożeństw wypada zachować ciszę.

Spacer po uliczkach ma też aspekt architektoniczny. Domy zbudowano z kamienia, z dachami pokrytymi łupkiem, a wiele z nich ma drewniane balkony i zdobione okiennice. W kwartałach powyżej portu jest dużo ogródków z bugenwillą, geranium i drzewkami cytrusowymi. W kilku miejscach można dostrzec ślady po trzęsieniu ziemi, które w 1965 roku zniszczyło część zabudowy, a dziś są zasłonięte nowszymi dobudówkami.

Kastro nad miastem

Na szczycie wzgórza, nad miastem, stoi KASTRO. Mury wznosili Wenecjanie, a konkretnie ród Ghisi, który zdobył wyspę po IV krucjacie, na miejscu starszych umocnień, prawdopodobnie sięgających czasów starożytnych. Później twierdza przechodziła z rąk do rąk, a w 1538 roku atakował ją i splądrował słynny korsarz Barbarossa, co na wiele lat zrujnowało wyspę. Opis tych wydarzeń znajdziesz w opracowaniach historycznych, my zostańmy przy spostrzeżeniu, że kastro było ważne militarnie od wieków.

Dziś z twierdzy zostały fragmenty murów, resztki baszt i kilka kamiennych bram. Wewnątrz stoi niewielki kościółek, a wokół rosną zarośla i dzikie kwiaty. Droga od portu zajmuje około dwudziestu minut spokojnego marszu po schodach, a nagrodą jest panorama: widać stąd całą Chorę, zatokę, port, a w czystym powietrzu także sąsiednie wyspy i kontury lądu. Najlepszy czas na wizytę to wczesny wieczór, gdy światło robi się złote, a skały nie parzą w dłonie.

Muzea i drobne zbiory

W mieście działa niewielkie muzeum folklorystyczne, pokazujące dawne stroje, tkaniny, narzędzia i wnętrza domowe. To dobra okazja, by zrozumieć, jak wyglądało życie w Chorze przed erą turystyki. Godziny otwarcia zmieniają się co sezon, więc zapytaj o nie w centrum lub w punkcie informacji, a jeśli nie zastaniesz otwartych drzwi, nie rezygnuj z zasadniczego programu, czyli spaceru po uliczkach.

Plaże i miejsca w okolicy miasta

Chora nie ma własnej, atrakcyjnej plaży, ale w promieniu kilku kilometrów znajdziesz kilka godnych uwagi zatok. Dojazd zapewnia autobus kursujący wzdłuż południowego wybrzeża, taksówka lub wynajęty skuter.

Stafylos i Velanio

STAFYLOS leży około czterech kilometrów od miasta i jest jedną z najpopularniejszych plaż wyspy. Ma drobne kamyki i piasek, a od wiatru osłaniają ją skały i sosny. Nazwa wywodzi się od Stafylosa, legendarnego syna Dionizosa i Ariadny, który miał według tradycji kolonizować te strony. W latach dwudziestych XX wieku archeolodzy odkryli tu grób z okresu minojskiego, a znalezione w nim przedmioty uznano za potwierdzenie więzi wyspy z Krętą. Informacje o grobowcu i kulturze minojskiej znajdziesz w Wikipedii.

Na prawo od Stafylos, po przejściu krótkiej ścieżki przez skały, leży VELANIO. To zatoczka bardziej odosobniona, zwykle mniej zatłoczona, której część jest nieoficjalnie przeznaczona dla osób preferujących kąpiele bez kostiumu. W obu miejscach woda jest czysta i płytka, a morskie dno kamieniste.

Agnontas i Limnonari

Dalej na południowy zachód leży AGNONTAS, mała wioska rybacka z tawernami, znana z ryb i owoców morza. Do dawnych czasów należał tu port, z którego wysyłano śliwki na stały ląd. Jeszcze dalej leży LIMNONARI, szeroka zatoka z piaszczystą plażą i szarymi skałami wystającymi z wody, uznawana za jedną z najładniejszych na wyspie. Dojście jest łatwe, a w pobliżu stoi kilka tawern.

Panormos i dalsza trasa

Na zachodzie zaczynają się plaże, o których opowiada kolejny rozdział przewodnika. Zachodnia część Skopelos, z Panormosem, Milią i Glossą, ma zupełnie inny charakter: dużo bardziej zielony, górzysty i spokojny. Zobacz więcej w opisie Loutraki, Glossy i zachodniej części wyspy, gdzie omawiamy kaplicę z filmu „Mamma Mia!” i klasztory na zboczach.

Wieczorem w porcie

Po zachodzie słońca Chora zmienia oblicze. Nabrzeże rozjaśniają lampy, w tawernach pojawiają się stoliki wystawione na deptak, a z głośników sączy się muzyka grecka i popowa. Typowa kolacja to ryby z grilla, sałatka wiejska, bakłażany, a do tego miejscowy ouzo lub wino. Zamawiaj porcjami do wspólnego jedzenia, bo grecka tradycja zakłada dzielenie się półmiskami.

W lipcu i sierpniu nabrzeże jest pełne, w maju i wrześniu znacznie spokojniejsze. Na wyspie odbywają się święta religijne, z których najważniejsze przypada na 15 sierpnia, w Dniu Wniebowzięcia, a procesje przemierzają wtedy uliczki Chory. W czasie takich uroczystości miasto żyje, a lokalni mieszkańcy zapraszają przybyszów do wspólnego stołu. Jeżeli akurat trafisz na święto, zrezygnuj z planów i przyłącz się do tłumu.

Chora w ciągu roku

Rytm miasta dyktuje pogoda i kalendarz promów. Wiosną, w kwietniu i maju, wyspa budzi się po zimie: odnawia się pensjonaty, malowane są okiennice, a na wzgórzach kwitną maki i szałwia. To dobry czas na piesze wędrówki ścieżkami wokół Chory, bo upał jeszcze nie przeszkadza, a tłumów nie ma. W lecie życie przenosi się na nabrzeże i na plaże, a południe spędza się w cieniu. Jesienią, we wrześniu i październiku, morze jest najcieplejsze, a ruch wyraźnie maleje, dlatego wielu stałych bywalców wybiera właśnie ten okres.

Zimą Skopelos jest cichą wyspą. Część tawern zamyka się do wiosny, ale w porcie zawsze znajdzie się kilka miejsc, gdzie podają gorącą zupę rybną i dzbanek wina. Wtedy najlepiej widać, że miasto nie jest scenografią, tylko prawdziwym miejscem: dzieci wracają ze szkoły po stromych schodach, a sąsiedzi wymieniają się nowinami przy sklepie. Kto lubi taką atmosferę, powinien rozważyć wyjazd poza sezonem, pamiętając, że promy kursują wtedy rzadziej i mogą być odwoływane z powodu wiatru.

Dojazd i organizacja pobytu

Do Skopelos dociera się promami z Wolos, Agios Konstantinos i Skiathos, a także szybkimi jednostkami łączącymi wyspy archipelagu. Port w Chorze jest zarazem główną bramą wyspy. Jeżeli planujesz łączyć odwiedziny kilku wysp, wygodnie jest wziąć prom ze Skiathos, zobaczyć miasto, a później popłynąć do Alonissos, o którym piszemy w opisie Alonissos i mniejszych wysepek. W drugą stronę, ku Skiathos, opisujemy wycieczki po sąsiedniej wyspie.

Zakwaterowanie jest tu zróżnicowane, od prostych pokoi po restaurowane domy kapitańskie. Kto chce nocować w mieście, powinien pamiętać o schodach, a kto woli plażę, szuka noclegu w Stafylos lub Agnontas. W pełni sezonu rezerwacje warto robić z dużym wyprzedzeniem, ponieważ miejsc jest ograniczona liczba, a wyspa należy do tych, które ludzie chętnie odwiedzają co roku.

Do poruszania się po wyspie wystarczy autobus, który łączy Chorę z większością wybrzeża południowego i zachodniego, ale jeśli chcesz zajrzeć w odludne zakątki, przyda się samochód lub skuter. Drogi są kręte i wąskie, więc jazda wymaga uwagi, zwłaszcza po zmroku. Poza sezonem komunikacja ogranicza się do kilku kursów dziennie, a niektóre lokale zamykają się na zimę.

Zdjęcie główne: Białe domy miasta Skopelos nad portem. Fot. John Karakatsanis / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0

W skrócie

  1. 1

    Port i nabrzeże

    Serce miasta i punkt, od którego zaczyna się każde zwiedzanie. Przy nabrzeżu cumują promy i łodzie rybackie, a wzdłuż niego ciągną się kawiarnie i tawerny z widokiem na zatokę.

  2. 2

    Kastro

    Resztki fortyfikacji na szczycie wzgórza nad portem, wzniesionej na miejscu starożytnej akropolis. Z murów widać cały amfiteatr miasta, a o zachodzie słońca także dalekie Sporady.

  3. 3

    Kościoły Chory

    W mieście stoi kilkadziesiąt cerkwi i kaplic, od maleńkich po okazałe. Niektóre mają cenne ikonostasy i freski, a inne ukryte są wśród ogródków i dziedzińców na zboczu.

  4. 4

    Uliczki ze śliwkami

    Skopelos słynie ze śliwek, suszonych i wypiekanych w daniach mięsnych oraz ciastach. W zaułkach znajdziesz piekarnie z tiropitą i słodkimi specjałami z lokalnych owoców.

  5. 5

    Stafylos i Velanio

    Dwie plaże na południe od miasta, osłonięte skałami i pokryte sosnami. Stafylos wiąże się z odkrytym tu grobem z epoki minojskiej, a Velanio uchodzi za spokojną plażę naturystów.

Praktyczne wskazówki

  • Zacznij od portu i idź pod górę bez konkretnego planu; labirynt uliczek prowadzi do kolejnych kościołów szybciej, niż pozwala mapa.
  • Na kastro wejdź o poranku lub późnym popołudniem, gdy jest chłodniej, a światło lepsze do zdjęć.
  • Kupuj śliwki i słodkie wypieki w lokalnych piekarniach, bo takie specjały trudno znaleźć w sklepach poza wyspą.
  • Do kościołów wchodź w ubraniu zakrywającym ramiona i kolana, a w porze sjesty nie licz na otwarte drzwi.
  • Plaże na południe od miasta docierasz autobusem lub taksówką, a latem warto zaplanować powrót z wyprzedzeniem.
  • Przy wyborze noclegu pamiętaj, że miasto jest strome, więc im wyżej, tym ładniejszy widok, ale i więcej schodów.

Najczęstsze pytania

Ile czasu potrzeba na zwiedzenie miasta Skopelos?

Spokojny spacer po porcie, uliczkach i kastro zajmuje pół dnia, ale z kawą, obiadem i zaglądaniem do kościołów łatwo spędzić tu cały dzień. Wieczorem miasto robi się klimatyczne, więc wielu turystów zostaje na kolację w jednej z tawern nad zatoką.

Czy Skopelos ma tyle kościołów, ile się mówi?

Mówi się o kilkudziesięciu, a często o ponad stu świątyniach w samej Chorze i wokół niej. Liczby różnią się w zależności od źródła, ale faktem jest, że niemal na każdym zakręcie stoi kościółek lub kaplica, często prywatna i otwierana tylko w dniu święta patrona.

Czy do Skopelos dociera się promem?

Tak, wyspa ma połączenia promowe i szybkimi jednostkami z sąsiednimi Sporadami oraz ze stałym lądem. Główny port znajduje się w Chorze, a drugi, mniejszy, w Glossie na zachodzie. Rozkłady zmieniają się z sezonu na sezon, więc sprawdź je przed wyjazdem.

Zobacz też