30 października 2026
Whp Whp Blog Podróżniczy

Sporady i Eubea · Eubea

Halkida

Halkida leży po obu stronach cieśniny Evripos, tak wąskiej, że łączy ją most, a prąd zmienia w niej kierunek kilka razy na dobę. To pierwsze miasto Eubei dla każdego, kto jedzie z Aten.

8 min czytania · zaktualizowano 28 września 2026

Cieśnina Evripos w Halkidzie
Fot. C messier / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

W skrócie

Cieśnina Evripos

Najwęższe miejsce kanału między Eubeą a lądem ma kilkadziesiąt metrów. Prądy zmieniają tu kierunek kilka razy na dobę, a woda potrafi płynąć z szybkością, która zaskakuje nawet marynarzy.

Twierdza Karababa

Osmańska twierdza na wzgórzu po stronie lądowej, wzniesiona pod koniec XVII wieku. Z murów widać cały kanał, miasto i most, a w pogodny dzień także góry Eubei.

Kościół Agia Paraskevi

Duża bazylika we wnętrzu starego miasta, wiązana z okresem wczesnochrześcijańskim, z elementami dodanymi w późniejszych wiekach. Przypomina, że Halkida była ważnym ośrodkiem długo przed Wenecjanami.

Dawny meczet i wąskie uliczki

W dzielnicy przy kanale zachował się budynek dawnego meczetu, a nieopodal pozostałości po wspólnocie żydowskiej. Całość to ślad wielokulturowej przeszłości, jaką miała Negroponte.

Nabrzeże z kafejkami

Promenada nad kanałem to główny salon miasta. Wieczorem Grecy siadają tu przy kawie i obserwują, jak prąd odwraca bieg wody między przęsłami mostu.

Redakcja Blogu Podróżniczego · pierwsza wersja 9 sierpnia 2012

HALKIDA, po grecku Chalkida, jest stolicą Eubei i największym miastem tej wyspy. Eubea, druga co do wielkości wyspa Grecji po Krecie, ma w sobie coś z podstępu: formalnie jest wyspą, a w praktyce większość podróżnych dociera do niej zwykłą drogą z Aten i nawet nie zauważa, że przejechała przez wodę. Właśnie w Halkidzie dzieje się to najwyraźniej. Cieśnina, która oddziela wyspę od lądu, zwęża się tu do kilkudziesięciu metrów i łączy ją most, więc wjazd na Eubeę przypomina przejazd przez zwykłą rzekę.

Miasto bywa pomijane przez turystów, którzy jadą dalej, na plaże północy albo na prom do Skiathos czy Skiros. To błąd tylko częściowy. Halkida nie jest kurortem i nikt jej za to nie przeprasza. Jest za to normalnym greckim miastem z targiem, kawiarniami pełnymi starszych panów, ruchliwym nabrzeżem i kilkoma zabytkami, które układają się w ciekawy obraz tej części Grecji. Pół dnia wystarczy, żeby je obejrzeć, a całkiem miły wieczór spędza się, siedząc nad kanałem.

Dla czytelnika, który zamierza ruszyć dalej wzdłuż Eubei, miasto jest też punktem orientacyjnym. Stąd rozchodzą się drogi na północ, o których piszemy w osobnym opisie, na północ od Halkidy, oraz na południe, w stronę Eretrii i Karystos.

Cieśnina Evripos i jej mosty

Najsłynniejszą osobliwością Halkidy jest EVRIPOS, czyli cieśnina, którą starożytni nazywali Euripos. Biegnie między zatoką północną a południową kanału eubejskiego i zwęża się w najwęższym miejscu do kilkudziesięciu metrów. Woda płynie tu raz w jedną, raz w drugą stronę, a zmiany kierunku zdarzają się kilka razy na dobę. W niektórych dniach, zwłaszcza w okolicy nowiu i pełni księżyca, prąd bywa na tyle silny, że w wąskim przesmyku tworzą się wiry, a jego prędkość wyraźnie przekracza to, co spodziewalibyśmy się zobaczyć w tak niewielkim kanale.

Zjawisko przyciągało uwagę badaczy od starożytności. Opowiada się, że Arystoteles, który ostatnie lata życia spędził w Halkidzie, nie potrafił go wyjaśnić, i że z rozpaczy wrzucił się do cieśniny. Wersja ta powtarzana jest od wieków z upodobaniem, ale historycy traktują ją jako legendę. Wiadomo natomiast, że filozof zmarł w Halkidzie w 322 roku p.n.e., dokąd wycofał się z Aten, kiedy po śmierci Aleksandra Wielkiego zmieniły się nastroje polityczne. Więcej o samym zjawisku przeczytasz w haśle o cieśninie Euripos w angielskiej Wikipedii.

Most wiązał oba brzegi od zamierzchłych czasów. Pierwsze przeprawy powstały w starożytności, później przebudowywano je wielokrotnie. W XX wieku miasto miało kolejno most obrotowy, a potem rozsuwany, który otwierano na czas przepływu statków. Dziś ruch samochodowy obsługuje przede wszystkim nowoczesny, wysoki most nad zatoką, a stary przejazd pozostał atrakcją turystyczną. Jeśli trafisz na moment, gdy kierunek prądu się zmienia, a przepływające łodzie rzeczywiście muszą się liczyć z wirami, zrozumiesz, dlaczego nikt się tu nie śpieszy.

Gdzie stanąć i na co patrzeć

Najlepszy widok daje stara przeprawa dla pieszych i kamienne nabrzeże po stronie wyspy. Warto przyjść w porze, gdy woda jest spokojna, a potem wrócić po godzinie lub dwóch, kiedy zacznie płynąć w drugą stronę. Różnica bywa zaskakująca: ta sama woda, ta sama barierka, a zupełnie inny obraz.

Spacer wzdłuż kanału zajmuje kwadrans w jedną stronę i prowadzi przez dzielnicę kawiarni oraz małych tawern z owocami morza. Jest to część miasta, w której mieszkańcy spotykają się po pracy. Nie szukaj tu atmosfery wyspiarskiej wsi, bo to miasto o charakterze kontynentalnym, mimo że stoi na wyspie.

Stare miasto i ślady wielu kultur

Halkida ma bardzo długą historię. Według tradycji i źródeł antycznych była jednym z najpotężniejszych miast Grecji w epoce archaicznej. Jej mieszkańcy zakładali kolonie nad Morzem Śródziemnym: od Chalkidyki na północy Grecji, która od niej wzięła nazwę, po osady na południu Włoch i na Sycylii. Wojna lelantyńska, stoczona między Halkidą a sąsiednią Eretrią o żyzną równinę, uchodzi za jeden z najstarszych konfliktów zbrojnych w historii Hellady.

Po okresie rzymskim i bizantyńskim miasto przejęli Wenecjanie, którzy nazywali je NEGROPONTE, a ta nazwa z czasem objęła całą wyspę. Przez wieki pozostawało ważnym punktem handlowym i wojskowym, aż w 1470 roku zdobyli je Turcy. Przez następne stulecia Halkida była osmańska, co do dziś widać w jej krajobrazie.

Agia Paraskevi

Największym kościołem starego miasta jest AGIA PARASKEVI, bazylika o charakterze wczesnochrześcijańskim, przebudowywana w kolejnych epokach. Zachowała się jej sylweta i układ wnętrza, natomiast detale pochodzą z różnych okresów, co czyni z niej raczej zbiór warstw niż jednolity zabytek. Wejść można, jeśli kościół jest otwarty, a bywa, że jest zamknięty poza godzinami nabożeństw.

Meczet i dzielnica żydowska

W pobliżu nabrzeża stoi dawny meczet, zbudowany w czasach osmańskich i długo niszczejący. Dziś, po remoncie, służy celom kulturalnym. Kilka ulic dalej znajduje się synagoga, jedna z niewielu synagog romaniotów, czyli greckich Żydów o bardzo starej tradycji, które przetrwały na wyspie. Wspólnota była kiedyś liczna, a jej obecność przypomina, że miasto żyło z wymiany ludzi, towarów i religii. Ślady dawnej Halkidy łatwo przeoczyć, jeśli idzie się tylko wzdłuż promenady, więc warto skręcić w boczne uliczki za nią.

Akwedukt Kamares

Na skraju miasta, w stronę wzgórz, ciągnie się szereg łuków znany jako KAMARES. To pozostałość osmańskiego akweduktu, którym wodę z gór doprowadzano do miasta. Przy dłuższym pobycie jest to przyjemny spacer, a przy okazji dobry punkt widokowy na miasto i kanał. Mieszkańcy traktują go jako symbol swojego miejsca.

Twierdza Karababa

Po stronie lądowej, na wzgórzu nad kanałem, stoi osmańska twierdza KARABABA. Zbudowano ją pod koniec XVII wieku, gdy po wojnach wenecko-tureckich Osmanowie postanowili umocnić kontrolę nad przesmykiem. Jej położenie ma sens strategiczny: kto zajmie wzgórze, kontroluje cieśninę i przejście na wyspę.

Do środka wchodzi się przez bramę w grubym murze. Wnętrze jest niewielkie, ale z murów widać cały kanał, most oraz górujące nad miastem szczyty Eubei. Szczególnie dobrze widoczne jest stąd, jak wąski jest przesmyk i jak łatwo było go zablokować. Zwiedzanie zajmuje kilkadziesiąt minut. Obiekty tego typu na ogół mają swoje godziny otwarcia, ale ich dokładne ustalenie lepiej zostawić na miejsce, bo sprawdzają się one różnie w zależności od sezonu.

Z wzgórza łatwo zejść w stronę morza i drogą wzdłuż wody wrócić do centrum. Po drodze mija się zatokę z niewielką plażą miejską i nowocześniejsze dzielnice, w których mieszkają Chalkidyjczycy, a nie turyści.

Co jeść, gdzie siedzieć i na co uważać

Halkida jest dobrym miejscem na obiad. Nad kanałem stoi wiele tawern specjalizujących się w rybach i owocach morza, a ponieważ miasto jest stolicą prefektury, w jadłodajniach bywa tłum urzędników i ludzi z okolicznych wsi. To dobry znak. Na jedzenie wybieraj miejsca, w których stoliki zajmują miejscowi, a lista dań jest krótka.

Prowincja eubejska słynie z kilku produktów: dobrego oliwkowego oleju, miodu, serów i wina. W sklepach przy targu zapytaj o lokalne sery i oliwki, a zwłaszcza o zioła zbierane na stokach gór. Targ działa w dni powszednie, a sobotni jest największy. Ceny są normalne dla greckiego miasta średniej wielkości, nie turystyczne.

Plaże w pobliżu

Sama Halkida nie jest miejscem do pływania, ale tuż za miastem, w stronę północną, ciągnie się szereg plaż. Jedną z bardziej znanych jest KANITHOS, kilka kilometrów od centrum, z miejskimi kafejkami i prostą infrastrukturą. Woda bywa tu czysta, choć miasto jest niedaleko i w weekendy plaża się zapełnia. Dla spokoju lepiej pojechać dalej, o czym piszemy w opisie północnej części wyspy.

Ruch uliczny

Jedyny prawdziwy kłopot z Halkidą to ruch. W godzinach szczytu most jest zatłoczony, a parkowanie przy nabrzeżu jest trudne. W weekendy sytuację pogarszają Ateńczycy, którzy jadą na wyspę na krótki wypoczynek. Zaplanuj wjazd i wyjazd tak, żeby uniknąć niedzielnego wieczoru.

Dojazd i dalsza droga

Z Aten do Halkidy jedzie się około 80 kilometrów, co zwykle zajmuje półtorej godziny, o ile droga nie jest zatłoczona. Można jechać autostradą w stronę Thiv i skręcić na wschód albo wybrać trasę nadmorską przez Oropos. Obie są dobrze oznakowane. Autobusy dalekobieżne odjeżdżają z Aten do Halkidy regularnie, a pociągi podmiejskie dowożą pasażerów do stacji po stronie lądowej. Szczegółowe rozkłady zmieniają się z sezonu na sezon.

Z Halkidy drogi prowadzą w trzech kierunkach. Na północ, przez Prokopi i Limni, do Edipsos i dalej, aż do portów, z których odpływają promy na Skiathos i inne wyspy Sporad. Na południe, w stronę Eretrii i Karystos. Na wschód, w kierunku Kymi, skąd odpływają promy na Skiros. Dobrze jest więc uznać Halkidę za węzeł, w którym zatrzymujesz się na obiad, zanim ruszysz dalej.

Eubea ma jeszcze jedno oblicze, wyraźnie odmienne od miejskiego: góry. Masyw Dirfys wznosi się ponad 1700 metrów nad poziomem morza i nad wschodnim wybrzeżem tworzy dzikie zbocza, po których biegną szlaki. Z Halkidy kierunek na Dirfys wydaje się bliski, ale droga jest kręta i trzeba na nią zarezerwować cały dzień.

Kilka uwag praktycznych

Latem w Halkidzie bywa gorąco, a ponieważ miasto leży w płaskim kanale, wiatr nie zawsze przynosi ulgę. Warto zwiedzać rano i wieczorem, a w południe schować się w cieniu kawiarni. Zimą, przeciwnie, wieje, i to dość mocno, co dotyczy przede wszystkim okolicy mostu.

Do większości zabytków wchodzi się bez biletu lub za niewielką opłatą. Muzeum archeologiczne, które prezentuje znaleziska z całej wyspy, w tym z okolic Eretrii i Lefkandi, jest niewielkie, ale warte krótkiej wizyty. Zbiory dotyczą głównie epoki brązu i okresu archaicznego i pokazują, jak bogaty był ten region na długo przed epoką klasyczną.

Halkida nie zachwyci każdego. Nie ma tu morza o barwie turkusu ani widoków na caldery. Ma natomiast coś, czego brakuje wielu bardziej znanym miejscom: prawdziwe życie. O szóstej rano na nabrzeżu rybacy rozkładają sieci, o dziesiątej kawiarnie wypełniają się ludźmi, a po zmroku miasto zapala światła nad kanałem, który jeszcze raz zmienia kierunek. To wystarczający powód, żeby zatrzymać się tu na kilka godzin w drodze na północ.

Zdjęcie główne: Cieśnina Evripos w Halkidzie. Fot. C messier / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Praktyczne wskazówki

  • Na most nad Evripos warto przyjść bez pośpiechu i zaplanować stanie przy barierce w chwili, gdy kierunek prądu się zmienia.
  • Samochodem z Aten do Halkidy dojedziesz w niecałe półtorej godziny, ale w sobotę wieczorem i w niedzielę po południu trzeba liczyć na korki.
  • Twierdzę Karababa najlepiej oglądać późnym popołudniem, gdy mury są mniej rozgrzane, a światło lepsze do zdjęć.
  • Targ w centrum działa najlepiej rano, więc zakupy owoców i sera zrób przed południem.
  • Auto zostaw na jednym z parkingów poza samym nabrzeżem, bo na wąskich uliczkach starego miasta łatwo utknąć.

Najczęstsze pytania

Dlaczego prąd w cieśninie Evripos zmienia kierunek?

Cieśnina łączy dwa zbiorniki wody, zatokę północną i południową, które mają różne poziomy pływów. Gdy poziomy się wyrównują, woda zawraca. Ponieważ zjawisko jest nieregularne, a w niektóre dni prąd odwraca się nawet kilkanaście razy, już starożytni szukali jego wyjaśnienia w legendach.

Czy Halkida jest warta zatrzymania się na dłużej niż kilka godzin?

Na zwiedzanie samego miasta wystarczy pół dnia: most, kanał, stare miasto, twierdza i obiad nad wodą. Na dłuższy pobyt Halkida sprawdza się jako baza wypadowa, bo stąd odchodzą drogi na północ wyspy, w stronę Edipsos i Limni, oraz na południe, ku Eretrii.

Jak dojechać do Halkidy z Aten?

Najprościej samochodem, trasą wzdłuż wybrzeża Attyki i dalej przez Oropos, lub autostradą w stronę Thiv i potem na wschód. Kursują też autobusy dalekobieżne z Aten oraz pociągi podmiejskie, którymi dojedziesz do stacji po stronie lądowej, sprawdź jednak aktualny rozkład.

W tej samej okolicy

Planujesz trasę: Eubea

Zobacz, co jeszcze warto odwiedzić w okolicy

Źródło Aretuzy i Perahora