30 października 2026
Whp Whp Blog Podróżniczy

Wyspy jońskie · Itaka

Źródło Aretuzy i Perahora

Z Perahory, wioski wiszącej nad zatoką Vathi, schodzi się ścieżką ku źródłu Aretuzy pod Skałą Kruka. Według tradycji właśnie tu Odyseusz spotkał wiernego świniopasa Eumajosa.

8 min czytania · zaktualizowano 7 maja 2026

Cieśnina między Kefalonią a Itaką
Fot. HettieKEF / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Co zobaczyć

Perahora

Wioska na zboczu nad zatoką Vathi, z wąskimi uliczkami, kościołem i widokiem na wnętrze zatoki. Dobry punkt wyjścia na wszystkie okoliczne szlaki.

Źródło Aretuzy

Wodę wypływającą u stóp urwiska nazywa się tu Krini Aretusa. Według przekazów Eumajos poił nad nią swoje stado, a woda płynie nawet w gorące lato.

Skała Kruka

Wysoka, kamienista ściana nad źródłem, nazywana Korax. Z jej podnóża widać morze po zachodniej stronie wyspy, a nad skałą często krążą ptaki drapieżne.

Grota Eumajosa

Zagłębienie w skałach, w którym według miejscowej tradycji stała chata świniopasa. Naukowo to hipoteza, jednak miejsce ma swój klimat.

Wzgórze Alalkomenai

Stanowisko archeologiczne na szczycie wzgórza w pobliżu Vathi, gdzie widać pozostałości murów obronnych i szeroką panoramę wyspy.

Redakcja Blogu Podróżniczego · pierwsza wersja 5 sierpnia 2012

Jeśli Itaka ma jedną trasę, którą warto przejść, to jest nią droga do źródła ARETUZY. Poza ostrą skałą, wiatrem i morzem niewiele tam zobaczysz, ale właśnie ten brak ozdób sprawia, że miejsce działa na wyobraźnię. Wystarczy wiedzieć, że w tym rejonie Homer umieścił sceny z czternastej księgi Odysei, a reszta dzieje się w głowie. Przewodniki zwykle polecają tę wędrówkę jako najprostszy sposób, by poczuć dawną Itakę: nie ma na niej ani hoteli, ani barów, ani nawet drogowskazów dłuższych niż jedno słowo.

Droga zaczyna się w PERAHORZE, niewielkiej wiosce położonej na wzgórzu, które zamyka od południa zatokę Vathi. Dojeżdża się tu z miasta kilkoma serpentynami w kilkanaście minut. Perahora jest dobrym początkiem, bo wszystko jest tu blisko: kościół, plac, kilka kamiennych domów i widok na leżącą w dole zatokę. Więcej o samej stolicy wyspy, która jest najwygodniejszą bazą, znajdziesz w opisie Vathi.

Perahora i droga na południe

Perahora to jedna z tych wiosek, które na pierwszy rzut oka wydają się wyludnione. Domy z szarego kamienia, ze zielonymi okiennicami, stoją przy wąskich uliczkach, a ich ogródki zdobią figi, granaty i krzewy oleandrów. W południe jest tu tak cicho, że słychać tylko cykady. Wieczorem na placu pojawiają się starsi mężczyźni, którzy rozmawiają o pogodzie, połowach i polityce, a kobiety siedzą przed domami z robótkami.

Kościół wioskowy ma dzwonnicę, którą widać z daleka. Jest czynny i jeśli zastaniesz go otwartego, zajrzyj do środka. Wnętrze jest skromne, z ikonostasem i kilkoma starymi ikonami. W pobliżu rozciąga się widok, który uchodzi za jedną z najlepszych panoram na Itace: u dołu spokojna zatoka, na jej brzegach białe domy Vathi, a po drugiej stronie wzgórza wyspy porośnięte zielenią. Za dobrej widoczności dostrzeżesz ląd Kefalonii.

Szlak do źródła zaczyna się na południe od wioski. Początkowo prowadzi wygodną drogą polną, potem zmienia się w ścieżkę wijącą się między murkami z suchego kamienia. Mijasz kolejno poletka, gaje oliwne i fragmenty makii, w której pachną tymianek i szałwia. Po drodze spotyka się kozy, a czasem pasterza. Z czasem teren staje się coraz bardziej skalisty i otwarty, a po prawej stronie otwiera się morze.

Źródło Aretuzy i Skała Kruka

Po przejściu mniej więcej połowy trasy ścieżka skręca w dół, ku wybrzeżu, i zaczyna się właściwe zejście. Wąski szlak, miejscami kamienisty i niewygodny, schodzi do zagłębienia pod ogromną skałą. To jest Korax, czyli SKAŁA KRUKA, ściana wznosząca się nad morzem, z której według legendy ptaki spoglądały na wyspę. Nazwa pochodzi od greckiego słowa oznaczającego kruka i jest jednym z klasycznych toponimów Odysei.

U stóp skały znajduje się KRINI ARETUSA, czyli źródło Aretuzy. Woda wypływa z podnóża, spływa niewielkim strumieniem i tworzy kałużę, zwykle zimną i czystą. Nie trzeba oczekiwać fontanny ani wodospadu: to skromne wypływanie wody ze szczeliny w skale, wokół którego rosną trawy i krzewy. Tutejsza woda płynie również latem, co w suchym klimacie jońskim ma znaczenie nie tylko praktyczne. Nie warto jej pić bez przegotowania, bo trudno ocenić, czym jest zanieczyszczona po drodze, szczególnie gdy w pobliżu pasą się zwierzęta.

W Odysei Eumajos, wierny świniopas, hodował swoje stado właśnie w tej okolicy, nad źródłem i pod skałą, gdzie żołędzie z pobliskich dębów dawały pożywienie zwierzętom. Tutaj Odyseusz, przebrany za żebraka, spotkał go po powrocie z długiej tułaczki. Świniopas przyjął nieznajomego z gościnnością i nakarmił, nie wiedząc, że rozmawia z własnym królem. To jedna z najbardziej ludzkich scen epopei i wiele osób uważa, że to właśnie ona nadaje Itace prawdziwy ton. Streszczenie poematu znajdziesz w haśle Odyseja na Wikipedii.

Grota Eumajosa

W pobliżu źródła, nieco powyżej niego, pokazuje się niewielkie zagłębienie, nazywane GROTĄ EUMAJOSA. To raczej wnęka w skale niż prawdziwa jaskinia i trudno traktować ją jako dowód historyczny. Tradycja lokalna lubi jednak łączyć miejsca ze sceną z poematu, a turyści chętnie to podchwytują. Warto wejść do środka, choćby po to, by przeczekać żar w cieniu.

Badacze są wobec takich identyfikacji sceptyczni. Homer nie pisał przewodnika, a Itaka sprzed trzech tysięcy lat mogła wyglądać inaczej niż dziś. Co więcej, część uczonych, na czele z Wilhelmem Dörpfeldem, szukała Itaki Odyseusza na sąsiedniej Lefkadzie, o czym piszemy w tekście o wyspie Lefkada. Nie rozstrzygniemy tu tego sporu, ale dobrze wiedzieć, że nie jest zamknięty.

Widok z góry i wzgórze Alalkomenai

Po powrocie do Vathi warto przejechać kilka kilometrów w stronę wzgórza ALALKOMENAI, położonego na wąskim przesmyku, który łączy południową i północną część wyspy. Znajdują się tu pozostałości starożytnego grodu z potężnymi murami z dużych kamiennych bloków, prowadzące ku szczytowi. Wykopaliska prowadzono tu od XIX wieku. Zwiedzający zwykle są sami, bo ruiny są mało znane, a ścieżka nieoznaczona.

Z wierzchołka widać oba brzegi wyspy i okoliczne morze. Wiatr bywa silny, więc kurtka przyda się nawet latem. Dawni budowniczowie wybrali to miejsce dlatego, że leży na strategicznym przesmyku, a obecni goście doceniają je z tego samego powodu: widoki są wspaniałe.

Wspomnijmy także o domniemanym pałacu Odyseusza, który archeolodzy poszukiwali na północy wyspy, w okolicach Stavros i wzgórza Pelikata. Do północy Itaki prowadzi dalszy ciąg przewodnika, czyli opis północnej części wyspy.

Praktyczne informacje o szlaku

Wędrówka z Perahory do źródła jest łatwa technicznie, ale męcząca ze względu na upał i brak cienia. Nie ma tu pułapek, jednak ścieżka bywa śliska od drobnych kamieni, a w kilku miejscach zawęża się do szerokości stopy. Zimą po deszczach część odcinków może być podmyta. Kto idzie z kijkami, ten odczuje ulgę zwłaszcza na zejściu.

Przydatne rzeczy do zabrania:

  • co najmniej litr wody na osobę, a latem dwa litry,
  • nakrycie głowy i krem z filtrem,
  • wygodne buty z podeszwą o dobrej przyczepności,
  • mała apteczka z plastrami i środkiem dezynfekującym,
  • naładowany telefon, bo zasięg bywa nierówny.

Samochód zostawia się w Perahorze, na poboczu lub przy placu, z poszanowaniem dla mieszkańców. Nie ma tu parkingu w klasycznym rozumieniu. Autobusów prawie nie ma, więc najprościej dojechać wynajętym autem lub skuterem z Vathi. Pieszo z miasta idzie się około godziny pod górę, ale droga jest asfaltowa i bez cienia.

Czas wędrówki z postojami to zwykle trzy do czterech godzin w obie strony. Dla wielu osób to połowa dnia, po której wraca się do Vathi na kolację i zimne piwo. Kto lubi, może przedłużyć wycieczkę o kąpiel w jednej z zatoczek na południowym wybrzeżu, dostępnych od strony morza.

Itaka Odyseusza w kilku zdaniach

Dla kogoś, kto nigdy nie czytał Homera, Itaka wydaje się po prostu kolejną wyspą jońską. Dla czytelnika Odysei staje się miejscem docelowym podróży, symbolem domu, do którego wraca się po latach. Poemat zaczyna się od tułaczki, ale jego sens leży w powrocie, a Itaka jest celem tej drogi. Konstantinos Kawafis napisał słynny wiersz „Itaka”, w którym radzi czytelnikowi, by nie spieszył się z podróżą, bo najważniejsza jest sama droga.

Na samej wyspie nikt tego specjalnie nie wykorzystuje. Nie ma tu parków tematycznych ani tłumów w kostiumach starożytnych bohaterów. Są tabliczki z nazwami, krótkie napisy i miejscowi, którzy chętnie wskażą drogę do „Aretusy” lub „Korakasa”. Z tego powodu wyprawa ma w sobie coś szczerego, czego trudno szukać w bardziej znanych miejscach.

Jeśli masz ochotę poczytać o wyspie przed wyjazdem, zacznij od hasła Itaka na Wikipedii, a potem zajrzyj do Odysei, szczególnie do ksiąg trzynastej i czternastej, które rozgrywają się właśnie w tych okolicach. Czytane na miejscu zyskują zupełnie nowy wymiar, bo wiele szczegółów, od skał po źródła, zgadza się z krajobrazem tak dobrze, że trudno uwierzyć w przypadek.

Kiedy wybrać się na szlak

Najlepsze miesiące na tę wędrówkę to wiosna i wczesna jesień. W kwietniu i maju wzgórza są zielone, kwitną dzikie kwiaty, a temperatury wciąż pozwalają na spokojny marsz. We wrześniu i październiku morze jest jeszcze ciepłe, a słońce mniej bezlitosne niż w lipcu. W środku lata wyruszaj wcześnie rano, najlepiej o świcie, i planuj powrót przed południem. W zimie ścieżka bywa błotnista, ale widoki są wtedy wyjątkowo czyste, a powietrze przejrzyste.

Dobrze jest wybrać się z kimś, szczególnie jeśli idziesz poza sezonem, gdy nikogo nie spotkasz na trasie. W razie problemów pomoc najłatwiej wezwać z Perahory, gdzie zawsze ktoś mieszka. Zapowiedz też gospodarzom w Vathi, dokąd się wybierasz. Na małej wyspie to naturalny zwyczaj, a lokalni mieszkańcy zwykle chętnie podpowiedzą aktualny stan drogi.

Przyroda wzdłuż ścieżki

Południowa Itaka jest sucha i kamienista, ale wcale nie pusta. Zbocza porastają chmury makii: zarośla mastyksowca, wrzosu, czystka i dzikich oliwek, a wiosną dochodzą do nich kwitnące orchidee i krokusy. Latem powietrze pachnie żywicą i ziołami, a nad szczytami unoszą się ptaki drapieżne. Przy odrobinie szczęścia zobaczysz myszołowa, a w pobliżu skał także sokoła. Nazwa Skały Kruka nie wzięła się znikąd, bo kruki rzeczywiście lubią takie urwiska.

Pod nogami przebiegają jaszczurki, a w cieniu murków chowają się żółwie lądowe. Nie należy ich zabierać ani dokarmiać. Pasterze wypasają tu kozy i owce, więc przy bramkach z drutu warto zamykać za sobą furtki i nie zbliżać się do psów pilnujących stada. Zwykle są spokojne, ale bywają czujne wobec obcych.

Z tej strony Itaki morze ma szczególny kolor, bo dno jest jasne, a woda głęboka tuż przy brzegu. Jeśli po drodze zobaczysz łódź kołyszącą się pod urwiskiem, to na ogół wycieczkowa lub rybacka. Dojście do wody od strony źródła jest trudne i wymaga dobrego obuwia, więc na kąpiel lepiej wybrać plażę w innym miejscu. Rozsądnie jest też nie schodzić nad sam brzeg, gdy wieje silny wiatr z zachodu, ponieważ fale mocno uderzają w skały.

Dla osób, które lubią fotografować, najlepsze światło pojawia się wczesnym rankiem i godzinę przed zachodem. Wtedy ściana Korax nabiera ciepłej barwy, a cienie podkreślają jej szczeliny i półki. Wędrówkę można więc zaplanować tak, by zejście zbiegło się z poranną ciszą, a powrót odbył się w cieniu, gdy słońce znajdzie się już po drugiej stronie wzgórza.

Wejście do muzeum archeologicznego w Stavros na Itace
Wejście do muzeum archeologicznego w Stavros na Itace. Fot. Jean Housen / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Zdjęcie główne: Cieśnina między Kefalonią a Itaką. Fot. HettieKEF / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Praktyczne wskazówki

  • Na szlak do źródła zabierz wygodne buty i zapas wody, bo schodząca ścieżka jest kamienista, a latem brakuje cienia.
  • Najlepsza pora na wędrówkę to wczesny ranek lub późne popołudnie, kiedy słońce nie dopieka i światło jest łagodniejsze.
  • Przy źródle nie ma sklepów ani kawiarni, więc prowiant zabierz ze sobą i zabierz też śmieci.
  • Przed wyjściem zapytaj w Vathi o aktualny stan ścieżki, bo po zimowych deszczach bywa podmyta.
  • Na Skałę Kruka nie wspinaj się bez przygotowania, ponieważ stoki są strome i osypują się.

Najczęstsze pytania

Ile trwa wędrówka z Perahory do źródła Aretuzy?

Marsz w jedną stronę zajmuje zwykle od półtorej do dwóch godzin, w zależności od kondycji i miejsca, z którego startujesz. Droga jest zejściem przez kamieniste zbocza, więc powrót w górę trwa dłużej. Najlepiej zaplanować na całość pół dnia i nie spieszyć się z zatrzymywaniem na widokach.

Czy Aretuza z Itaki to ta sama, o której pisano w Syrakuzach?

Nie, to dwa różne miejsca. Syrakuzańska Aretuza to słynne źródło na Ortygii na Sycylii, związane z własną mitologią. Itacka Krini Aretusa pojawia się w Odysei jako miejsce, gdzie Eumajos poił świnie. Nazwa jest zbieżna, ale legendy i lokalizacje nie mają wspólnego pochodzenia.

Czy to miejsce nadaje się dla dzieci?

Starsze dzieci, które lubią chodzić, dadzą radę, o ile mają wygodne buty i dużo wody. Dla najmłodszych trasa bywa zbyt długa i niebezpieczna, bo ścieżka biegnie nad zboczem. Rodziny z małymi dziećmi mogą ograniczyć się do spaceru po Perahorze i krótszego odcinka drogi.

W tej samej okolicy

Planujesz trasę: Itaka

Zobacz, co jeszcze warto odwiedzić w okolicy

Źródło Aretuzy i Perahora