Wyspy jońskie · Kefalonia
Argostoli, Lixouri i zachodnia część wyspy
Stolica Kefalonii, rejs przez zatokę do Lixouri i półwysep Paliki z czerwonym piaskiem Xi. Trasa po zachodniej części wyspy, która dla wielu odwiedzających jest tylko przystankiem.
8 min czytania · zaktualizowano 2 lipca 2026

ARGOSTOLI, stolica Kefalonii od 1757 roku, wygląda dziś tak, jakby ktoś chciał uniknąć wszelkiej nostalgii. Szeroka promenada, geometryczne ulice, niskie domy z betonu, pomalowane na biało i beżowo, kilka większych placów i długie nabrzeże, przy którym stoją łodzie rybackie. To skutek odbudowy po trzęsieniu ziemi z sierpnia 1953 roku, kiedy miasto zostało prawie całkowicie zniszczone, a ludzie, którym udało się je opuścić, wrócili dopiero po kilku latach. Ale miasto ma coś, czego nie mają bardziej malownicze miasteczka północy: jest prawdziwe. Mieszkają w nim ludzie, którzy w nim pracują, jedzą w tawernach przy bocznych ulicach i mają własne zdanie o tym, czy lepsza jest robola ze wschodu, czy z zachodu wyspy.
Argostoli leży na wschodnim brzegu głębokiej zatoki, która oddziela od reszty wyspy półwysep Paliki. Naprzeciw, po drugiej stronie wody, widać miasto LIXOURI, drugie co do wielkości na wyspie. Między nimi kursują promy, a krótka droga lądowa wiedzie przez południowy kraniec zatoki, przez kamienny most Drapano. Zachodnia część wyspy jest wyraźnie spokojniejsza od wschodniej, z szerokimi plażami, ciągnącymi się u stóp niskich klifów, i z drogami, na których czasem przez kilkanaście minut nie mija się żadnego samochodu.
Argostoli: spacer po mieście
Centrum miasta jest łatwe do ogarnięcia na piechotę. Zacznij od placu VALLIANOS, głównego salonu Argostoli, zamkniętego od strony wschodniej budynkami z ocalałymi detalami, a od zachodniej niskimi kamienicami z kawiarniami. Stąd kilka kroków prowadzi do deptaka Lithostroto, wybrukowanej ulicy handlowej, na której mieści się większość sklepów z pamiątkami, aptek i cukierni. Nazwa pochodzi od kamiennej nawierzchni, którą ułożono po 1953 roku, żeby miasto miało przynajmniej jedną ulicę z zachowanym charakterem.
Drugim ośrodkiem jest NABRZEŻE. Wzdłuż niego cumują kutry, a rano rybacy sprzedają złowioną rybę. Przy odrobinie szczęścia zobaczysz tu żółwie CARETTA CARETTA, które podpływają do portu i czekają na resztki. Zwierzęta są duże, mają skorupę o długości dochodzącej do metra, i zdają się nie zwracać uwagi na ludzi, ale nie wolno ich dotykać ani karmić inaczej niż robią to miejscowi rybacy. Jeśli interesuje cię ten gatunek, więcej o nim przeczytasz przy opisie Zakinthos, gdzie znajduje się główne gniazdowisko żółwi w Grecji.
W mieście stoi też kilka muzeów. Muzeum Archeologiczne pokazuje znaleziska z mykeńskich grobowców i ze starożytnych miast wyspy, a Muzeum Korgialenios, poświęcone historii i folklorowi, przechowuje fotografie sprzed 1953 roku, na których widać, jak Argostoli wyglądało przed zniszczeniem. Dla zrozumienia skali katastrofy to najlepsza godzina, jaką można tu spędzić. Biblioteka Korgialenios, założona w XIX wieku, ma również zbiory dokumentów z okresu weneckiego i brytyjskiego.
Most Drapano
Na południe od centrum wyrasta jedna z nielicznych budowli, którą trzęsienie zaledwie zarysowało. DRAPANO to kamienny most z początku XIX wieku, zbudowany za czasów brytyjskich, długi na niemal siedemset metrów, który przecina zatokę Koutavos. Skrócił on drogę z Argostoli na południe, a jednocześnie oddzielił płytką lagunę od otwartej wody. Pośrodku stoi niewielki obelisk, postawiony ku czci jednego z brytyjskich gubernatorów. Na moście warto się zatrzymać o zachodzie słońca, gdy powierzchnia laguny robi się różowa, a ptaki wodne wracają na noc.
Katavothres i latarnia Agios Theodoroi
Za miastem, kilka kilometrów na północ od portu, droga wiedzie na cypel Lassi i dalej w stronę wąskiego przylądka. Tu leżą KATAVOTHRES, nazywane po polsku „młynami morskimi”. Jest to miejsce, w którym woda morska wpływa w szczeliny w wapieniu i znika pod ziemią. Przez lata napędzała tu koło młyńskie, ale po 1953 roku kanał zniszczono, a poziom morza względem lądu lekko się zmienił. Dziś widać tu resztki urządzeń, zaś sam proces trwa nadal. W 1963 roku austriaccy geolodzy dodali do wody barwnik i po kilkunastu dniach zobaczyli go w jeziorze Melissani oraz w źródle Karavomylos koło Sami, po drugiej stronie wyspy. Wniosek był zdumiewający: morze płynie przez wyspę. Z innej strony poznasz ten system w jaskiniach pod Sami.
Kawałek dalej, na cyplu, stoi latarnia AGIOS THEODOROI. To okrągła budowla z kolumnadą w stylu rotundy, wzniesiona w latach dwudziestych XIX wieku przez brytyjskiego gubernatora, a po 1953 roku odbudowana jako replika. Wokół jest otwarta przestrzeń z widokiem na całą zatokę i na morze po drugiej stronie, a o zachodzie słońca bywa tu więcej ludzi niż w którymkolwiek innym miejscu miasta. Jeśli lubisz miejsca takie jak ta, pamiętaj, że droga powrotna wiedzie ciemnym, wąskim wybrzeżem.
Półwysep Paliki
Paliki to największy fragment wyspy odcięty zatoką. Przez wieki traktowano go jako coś w rodzaju „wyspy przy wyspie”, nawet administracyjnie. Dziś jest połączony z resztą wyspy drogą wokół zatoki oraz promami, a jego głównym ośrodkiem pozostaje Lixouri. Paliki jest też bohaterem jednego z najgłośniejszych sporów w badaniach nad Homerem. Brytyjski badacz Robert Bittlestone zaproponował na początku XXI wieku, że homeryckie Itaka z Odysei leżała właśnie tu, a półwysep był kiedyś osobną wyspą oddzieloną cieśniną, którą z czasem zasypały osady i trzęsienia ziemi. Hipoteza wywołała zainteresowanie, ale większość archeologów traktuje ją sceptycznie. Opis klasycznej Itaki znajdziesz w tekście o źródle Aretuzy i Perahorze. Więcej o samej teorii przeczytasz w angielskiej Wikipedii.
Lixouri
LIXOURI jest drugim miastem wyspy i wygląda jak mniejszy brat Argostoli, z tą samą powojenną zabudową, ale z większą liczbą kawiarni na placu Plateia Petritsi i bardziej rodzinnym charakterem. Lixouri przez dłuższy czas rywalizowało z Argostoli o wpływy, a mieszkańcy obu miast mają o sobie na wzajem ugruntowane zdanie. Port jest zadbany, wzdłuż nabrzeża stoją tawerny serwujące świeże ryby, a latem kursuje stąd prom do stolicy. Z Lixouri jedzie się w kilka stron: na południe do Xi i Lepedy, na północ do wsi Michalitsata i klasztoru Kipoureon.
Klasztor Kipouria
Klasztor KIPOUREON stoi na urwisku nad morzem, na północ od Lixouri, i należy do najpiękniej położonych na wyspie. Został założony w XVII wieku, a po 1953 roku odbudowany, i dziś zachowuje oryginalną ikonostasę. Z tarasu przy klasztorze widać zatokę, a z drogi dojazdowej fragmenty wybrzeża z niskich klifów. W dni święta w kościele odbywa się całonocna msza, na którą schodzą się ludzie z okolicznych wsi.
Plaże półwyspu
Xi
Najsłynniejszą plażą Paliki jest XI, szeroka, otwarta na zachód zatoka z piaskiem o rdzawym, czerwonawo-złotym odcieniu. Barwę zawdzięcza on glinie, która sypie się z niskich klifów. Mieszkańcy od lat smarują nią ciało i czekają, aż wyschnie na słońcu, a potem spłukują w morzu. Plaża jest płytka, a woda szybko się nagrzewa, więc to jedno z lepszych miejsc dla rodzin z dziećmi. W sezonie stoją tu parasole i leżaki, ale na końcu zatoki znajdzie się kawałek wolnego brzegu. Uwaga: nie podchodź zbyt blisko do ścian klifu, bo glina bywa niestabilna.
Petani
PETANI to zatoka po drugiej, północnej stronie półwyspu, długa na ponad kilometr, z jasnym żwirem i odcieniem wody, który zmienia się w ciągu dnia od szafirowego po mleczny turkus. Dostęp prowadzi z drogi, po kilkudziesięciu schodkach lub krótkim zjeździe. Plaża jest otwarta na zachód, więc latem wieje tu wiatr, a wieczorem słońce chowa się wprost w morzu. Wokół jest kilka tawern z widokiem i bardzo niewiele zabudowy. Jeśli lubisz widoki zachodu, to jedno z najlepszych miejsc na wyspie, choć w najgorętszych tygodniach lata parking bywa przepełniony.
Inne zatoki
Poza nimi na Paliki jest kilka mniejszych zatok: Lepeda z pięknymi formami skalnymi, Platia Ammos i Megas Lakkos na zachodzie. W niektórych z nich można zjeść prostą rybę prosto z grilla, w innych dojeżdża się tylko po niewybrukowanych drogach. Z Lixouri wygodnie jest wracać do Argostoli promem, który odpływa często, ale ostatni kurs warto sprawdzić wcześniej.
Wokół Argostoli: co jeszcze
Poza miastem warto zajrzeć na plaże Platis Gialos i Makris Gialos na południu, które leżą blisko stolicy i są dobrze zorganizowane, a także na urwiste wzgórza koło Lassi, gdzie stoi duża część hoteli. Kto jedzie dalej na południe, trafi na szlak opisany w tekście od Skali do Argostoli. Droga w przeciwnym kierunku prowadzi na północ, ku Myrtos i Assos, którym poświęciliśmy osobną część o trasie północnej.
W razie potrzeby w Argostoli łatwo załatwić podstawowe sprawy: znajdują się tu apteki, banki, wypożyczalnie samochodów i stacja autobusowa, skąd odjeżdżają połączenia do większości miejscowości. Autobusów jest tyle, że kierowca ma szansę poznać każdego stałego pasażera, ale w sezonie nie można liczyć na rozkład zbyt gęsty. Dla krótkiej wizyty najlepsze są zatem własne koła.
Praktycznie: jedzenie i nocleg
W Argostoli najlepiej jeść poza głównym nabrzeżem. W uliczkach za placem Vallianos i wokół rynku znajdują się tawerny, w których rodziny jedzą niedzielny obiad, a dania dnia stoją w kuchni w garnkach. Warto spróbować kreatopity, ryb z grilla i sałatki z kozim serem. Do tego pije się wino robola lub ciemne mavrodafni na deser. W Lixouri można znaleźć podobne lokale, często z lepszym widokiem na zatokę. Noclegi w obu miastach są łatwe do znalezienia, a w sezonie rozsądnie rezerwować je z wyprzedzeniem, zwłaszcza w sierpniu, kiedy cała Grecja ma urlop.
Dzień w Argostoli i na Paliki: propozycja trasy
Dla kogoś, kto ma na zachodnią część wyspy jeden dzień, układ jest prosty. Poranek należy do Argostoli: kawa przy placu Vallianos, spacer nabrzeżem, godzina w muzeum. Przed południem warto pojechać na północ do Katavothres i latarni Agios Theodoroi, bo tam światło jest jeszcze łagodne, a autokary dopiero się zbierają. Na obiad wraca się do miasta albo przeprawia promem do Lixouri, gdzie w portowych tawernach podają to, co danego ranka wyłowiono. Popołudnie to czas na plażę: Xi, jeśli chce się kąpieli w płytkiej wodzie, albo Petani, jeśli ważniejszy jest widok. Pod wieczór wraca się drogą północną, żeby złapać zachód słońca na klifach. Kto ma więcej czasu, rozdziela te punkty na dwa dni i dodaje klasztor Kipoureon oraz dłuższy objazd półwyspu bocznymi drogami, na których pasą się kozy, a w wioskach siedzi się na ławkach pod platanem. Takie dni, bez planu i bez pośpiechu, dobrze oddają charakter zachodniej Kefalonii.
Zdjęcie główne: Most De Bosset nad zatoką Koutavos w Argostoli. Fot. Fæ / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0
Warto zapamiętać
- Nabrzeże w Argostoli
- Główny punkt miasta: nabrzeże z łodziami rybackimi, kawiarniami i placem Valianos. Wieczorem odbywa się tu spacer całej okolicy, a rano targ rybny.
- Most Drapano
- Kamienny most z początku XIX wieku, który skraca drogę nad zatoką Koutavos. W środku stoi niewielki obelisk upamiętniający brytyjskiego gubernatora.
- Katavothres
- Szczeliny w skale, w których znika woda morska. Dawniej napędzała młyny, dziś zostały po nich ruiny i zagadka hydrologiczna, rozwiązana dopiero w 1963 roku.
- Latarnia Agios Theodoroi
- Okrągła latarnia z kolumnadą, odbudowana po 1953 roku na północnym cyplu półwyspu przy Argostoli. Dobre miejsce na zachód słońca.
- Plaża Xi
- Szeroka plaża z czerwonawym piaskiem i glinką na półwyspie Paliki. Glinka z klifów od lat służy gościom jako naturalna maseczka.
- Petani
- Długa zatoka na zachodnim wybrzeżu Paliki z jasnym żwirem i wodą w kolorze mlecznego turkusu. Plaża jest stosunkowo szeroka, otwarta na zachód.
Praktyczne wskazówki
- Prom z Argostoli do Lixouri kursuje przez cały dzień i oszczędza godzinę jazdy dookoła zatoki, ale warto sprawdzić, o której płynie ostatni.
- Zachód słońca najlepiej oglądać z latarni Agios Theodoroi lub z zatoki Petani, ale pamiętaj o powrocie po zmroku krętą drogą.
- Glinkę na plaży Xi zbieraj z miejsc, w których nie ma zagrożenia osunięciem, i nie wchodź na strome ściany klifu.
- Na żółwie Caretta caretta, które podpływają do portu w Argostoli, najłatwiej trafić rano, przy straganie z rybami.
- Targ w Argostoli działa głównie w dni robocze rano, więc zakupy na plażę zrób przed południem.
Najczęstsze pytania
Co to są Katavothres koło Argostoli?
To zjawisko krasowe: woda morska wpada w szczeliny wapienia i płynie pod ziemią przez wyspę, by po kilkunastu dniach wypłynąć w okolicy Sami. Dawniej napędzała młyny. Barwnikiem zbadali to w 1963 roku geolodzy z Austrii, a część wejść została później zmieniona przez trzęsienia.
Czy warto jechać do Lixouri?
Tak, jeśli chcesz zobaczyć spokojniejszą, mniej turystyczną stronę wyspy. Miasto jest mniejsze od Argostoli i również odbudowane po 1953 roku, ale to dobry punkt wypadowy na półwysep Paliki z plażami Xi, Petani i Lepeda, które latem są wyraźnie spokojniejsze niż wschód.
Gdzie na Kefalonii zobaczyć żółwie Caretta caretta?
Żółwie często pojawiają się w porcie w Argostoli, gdzie podpływają do łodzi rybackich po resztki ryb. Gniazdują też na plażach południowych, zwłaszcza w zatoce Lourdas i Kaminia, gdzie obowiązują ograniczenia w nocy i oznaczone gniazda. Nie wolno ich dotykać ani karmić.
Czytaj dalej
Planujesz trasę: Kefalonia