
Południowo-wschodnia część wyspy
Wschodnie wybrzeże Kefalonii to wapienne jaskinie z podziemnym jeziorem, porty promowe i zatoki osłonięte od zachodnich wiatrów. Opis trasy od Poros przez Sami do Agia Efimia.
Kefalonia8 min czytaniaAktualizacja: 24 lipca 2026
Wschodnia strona Kefalonii różni się od zachodniej tak mocno, że wydaje się leżeć na innej wyspie. Zachód jest otwarty, wietrzny, z klifami i wielkimi zatokami. Wschód jest osłonięty cieśniną dzielącą Kefalonię od Itaki, więc morze jest tu spokojniejsze, zatoki głębsze, a porty naturalnie osłonięte. Właśnie dlatego to tutaj powstały główne przystanie promowe wyspy, a w ich pobliżu najwięcej wapiennych jaskiń, które sprawiły, że Kefalonia trafiła na listy ciekawostek geologicznych.
Opisujemy trasę z południa na północ: od POROS, przez SAMI, do AGIA EFIMIA. Przejazd wzdłuż wybrzeża trwa niecałą godzinę, ale z jaskiniami, plażami i spacerami po portach zajmuje bez trudu cały dzień. Ogólne tło wyspy znajdziesz w tekście o Kefalonii.
Poros i okolice
POROS to port wciśnięty w wąską zatokę na południowo-wschodnim krańcu wyspy. Prom z Kyllini na Peloponezie dopływa tu w niecałe dwie godziny, co czyni z Poros najwygodniejsze przejście z Grecji kontynentalnej. Sama miejscowość jest mała, z krótką promenadą, kilkoma tawernami i plażą żwirową, zacienioną rzędem drzew. Nie ma tu wielkich atrakcji, ale jest spokojnie i widok na góry jest piękny, zwłaszcza po południu.
Za Poros droga wspina się przez wąwóz RACHI, wąski i stromy, w którym zbocza zbliżają się do siebie jak ściany. Dalej szosa schodzi do Skali, a tym samym łączy się z trasą opisaną w tekście od Skali do Argostoli. Niedaleko od Poros, w miejscowości Tzanata, odkryto okazały grobowiec z okresu mykeńskiego, co jest dowodem, że okolica była zamieszkana już w późnej epoce brązu. Dla pasjonatów starożytności to dobry powód do postoju.
Sami
SAMI jest największym miastem wschodniego wybrzeża i drugim po Argostoli portem wyspy. Leży w półkolistej zatoce, otoczonej wzgórzami, a naprzeciw niego, po drugiej stronie wody, widać zarys Itaki. To tutaj schodzą z promów ci, którzy płyną z Patras lub z Włoch, więc port żyje własnym rytmem: rano przystań budzi się hałasem silników, a wieczorem przechodzi w spokojne popołudnie z kawą i widokiem na cieśninę.
Starożytna SAME, wspominana już w Odysei, była jednym z czterech miast wyspy i stała na wzgórzu nad dzisiejszym portem. Do dziś zachowały się fragmenty murów obronnych z okresu hellenistycznego, które widać ze ścieżki prowadzącej w górę od nabrzeża. Spacer zajmuje kwadrans, a z góry rozciąga się widok na port i cieśninę. Mur ma charakter cyklopowy, co oznacza, że zbudowany jest z dużych, nieregularnych bloków kamienia.
Współczesne Sami zostało zniszczone w 1953 roku i odbudowane w prostej, powojennej konwencji. Promenada ma dużo drzew i kawiarni, a wieczorem odbywa się tu spacer całej okolicy. W filmie „Mandolina kapitana Corelliego” z 2001 roku miasto grało rolę dawnego Argostoli, a część nabrzeża odtworzono w dekoracjach. Dla fanów powieści de Bernières’a to dobry powód do wizyty, choć sama książka jest o wiele głębsza od filmu.
Plaża Antisamos
Kilka kilometrów na wschód od Sami, za wzgórzem, leży ANTISAMOS. Zatoka jest otoczona zalesionymi zboczami, które schodzą wprost do wody, a plażę pokrywa jasny żwir. Woda jest przejrzysta i szybko się pogłębia. Przy plaży stoi kilka barów, ale większość brzegu jest dzika. Antisamos pojawiło się w filmie jako plaża, na której żołnierze włoscy wypoczywają i grają w piłkę. Najładniej jest tu rano, gdy słońce stoi nad cieśniną, a woda ma szmaragdowy kolor.
Jaskinie: Melissani i Drogarati
Okolica Sami to centrum krasowe Kefalonii. Dwie najsłynniejsze jaskinie leżą w odległości kilku minut jazdy od portu i warto je połączyć w jednym dniu.
Melissani
MELISSANI to jaskinia z podziemnym jeziorem, której strop zapadł się w kilku miejscach, tworząc otwory dla światła. Do środka wchodzi się krótkim tunelem, a dalej przeprawia się łodzią wiosłową z lokalnym przewoźnikiem. Woda ma kolor niebieskozielony, który zmienia się w ciągu dnia: najbardziej intensywny jest około południa, gdy słońce stoi wysoko i światło pada prosto przez otwór. Ściany jaskini są wapienne, pokryte nalotem, a na dnie widać głazy opadłe ze stropu.
Nazwa pochodzi od nimfy Melissanthi, która według legendy odrzuciła zaloty boga Pana i z rozpaczy rzuciła się do jeziora. Archeolodzy znaleźli w jaskini ślady kultu: figurki, naczynia i napisy z okresu hellenistycznego, poświęcone Panowi i nimfom. Jezioro zasila woda morska, która wpływa w szczeliny koło Argostoli i płynie pod wyspą, o czym piszemy szerzej w opisie Katavothres. Barwnikiem zbadali to w 1963 roku austriaccy geolodzy.
Drogarati
DROGARATI leży kilka kilometrów od Sami, na zboczu wzgórza. Jest to rozległa komora w wapieniu, odkryta po tym, jak trzęsienie ziemi otworzyło wejście. Zejście prowadzi po schodach kilkadziesiąt metrów w dół, do chłodnej, wilgotnej przestrzeni, w której z sufitu zwisają stalaktyty, a z podłogi wyrastają stalagmity. Oświetlenie wydobywa kolory od kremowego po rdzawy. W największej sali, zwanej salą koncertową, akustyka jest tak dobra, że okazjonalnie odbywają się tu koncerty. Wewnątrz temperatura jest stała, kilkanaście stopni, więc przyda się cienka bluza. Ścieżka jest wilgotna i śliska, dlatego trzeba uważać na buty.
Informacje o jaskiniach i ich ochronie można znaleźć w polskiej Wikipedii. Obie jaskinie są objęte opieką, a zasady wejścia, godziny i ceny zmieniają się, więc lepiej sprawdzić je na miejscu.
Agia Efimia i północ wschodniego wybrzeża
Na północ od Sami droga biegnie wzdłuż wybrzeża i po kilku kilometrach schodzi do AGIA EFIMIA. To mały port, który w 1953 roku odniósł mniejsze straty od sąsiadów, więc jest wygodnym i spokojnym miejscem na nocleg. Znajdują się tu przystań dla jachtów, kilka tawern i wąska promenada, a w pobliżu ruiny rzymskiej willi, której fragmenty podłogi przetrwały do dziś. Port ma dobre połączenia z Itaką w sezonie, a atmosfera jest dużo mniej turystyczna niż w Sami czy Fiskardo.
Dalej na północ droga prowadzi przez wzgórza ku Assos i Fiskardo, które opisujemy w tekście o trasie północnej. Kto planuje przeprawę na sąsiednią wyspę, znajdzie dokładne informacje o Itace w opisie Vathi, które leży po drugiej stronie cieśniny, w niespełna godzinę rejsu od Sami.
Karavomylos i jezioro przy Sami
Tuż za Sami, przy drodze do jaskiń, leży niewielkie jeziorko KARAVOMYLOS. To właśnie w jego pobliżu na powierzchnię wypływa woda, która wcześniej zniknęła w Katavothres koło Argostoli. Miejsce nie robi wielkiego wrażenia, ale jest ważne dla zrozumienia całego systemu: stąd pochodzi dowód na podziemne połączenie przez wyspę. Dawniej woda napędzała tu młyn, a dziś kręcą się kaczki i stoją ławki w cieniu.
Dolina Omala i klasztor św. Gerasimosa
Z Sami i z Argostoli równie blisko jest do doliny OMALA, położonej w głębi wyspy, u stóp Enosu. To tutaj rosną winnice robola, a kamienista, wapienna gleba nadaje winu charakterystyczną mineralność. W dolinie stoi klasztor św. Gerasimosa, patrona Kefalonii. Pustelnik z XVI wieku, który osiadł w pobliskiej grocie, do dziś jest najbardziej czczonym świętym wyspy. Jego święta przypadają na 16 sierpnia i 20 października, a wtedy klasztor wypełniają pielgrzymi, nierzadko przybyli z drugiego końca Grecji. Poza dniami świątecznymi jest tu cicho: dziedziniec z cyprysami, dzwonnica, zadbane ogrody. Wizyta zajmuje godzinę, a w drodze powrotnej warto zatrzymać się w winiarni, w której podaje się Robolę prosto z beczki.
Dolina jest także dobrym punktem wypadowym na Enos. Droga prowadząca na masyw odchodzi właśnie stąd, a po kilkunastu kilometrach wspinaczki wśród jodeł wychodzi się na otwarte zbocza z widokiem na całą wyspę. Zimą, gdy na górze leży śnieg, trasa bywa zamknięta, ale od późnej wiosny do jesieni nie ma z nią problemów.
Dzień po dniu: jak rozłożyć wschód
Przy jednym dniu na wschodzie wybór jest prosty: rano jaskinie, przed południem Antisamos, na obiad Sami, po południu spacer na akropol i kawa na promenadzie. Przy dwóch dniach można dołożyć Agia Efimia i Omala, a także zjechać do Poros. Przy trzech dniach cały wschód zamienia się w spokojne wakacje, w których wystarczy raz dziennie wsiąść do samochodu. Wielu odwiedzających traktuje Sami jako bazę na całą wyspę, bo stąd w pół godziny dojedzie się do Argostoli, a w niecałą godzinę do Fiskardo.
W kwestii jedzenia wschód nie odbiega od reszty wyspy. W Sami nad wodą podaje się ryby i owoce morza, w Agia Efimia dania z rusztu, a w wioskach w głębi lądu kreatopitę i potrawy z kozim mięsem. Wieczorem port w Sami zapełnia się spacerowiczami, a stoliki tawern ustawia się niemal na brzegu wody. Dobrze jest przyjść wcześniej, bo dobre miejsca znikają szybko.
Na koniec uwaga o komforcie. Wschodnia Kefalonia jest zaciszna, ale latem potrafi być duszna, bo wzgórza zatrzymują wiatr. Jaskinie dają ulgę, a poranki nad wodą są najprzyjemniejsze. Wieczorem przy zatoce wiatr wraca z morza i można wreszcie zjeść kolację w spokoju.
Praktycznie
Dojazd do Sami z Argostoli zajmuje około pół godziny drogą przez przełęcz. Latem kursują autobusy, ale najwygodniej mieć samochód, bo jaskinie i plaże leżą w odległości kilku kilometrów od centrum. Promy do Itaki, Patras i Włoch odpływają z portu w Sami, a ich rozkład zmienia się z sezonu na sezon. Zakwaterowanie w Sami i Agia Efimia łatwo znaleźć, choć w sierpniu warto rezerwować z wyprzedzeniem. Noce są tu zwykle chłodniejsze niż na zachodzie wyspy, a morze spokojniejsze, co sprawia, że wschodnia Kefalonia to dobry wybór dla tych, którzy wolą wypoczynek bez wiatru i fal.
Osobom bez samochodu pozostaje kilka rozwiązań. Z Sami kursują wycieczki do jaskiń, a w sezonie taksówki chętnie umawiają się na przejazd z oczekiwaniem pod wejściem. Kto lubi chodzić, dojdzie z portu do plaży Antisamos w półtorej godziny, choć upał nie sprzyja takim wyprawom. Rowery i skutery wynajmuje się przy nabrzeżu, a wypożyczalnie samochodów mają biura także w Agia Efimia.
Wreszcie jedna sprawa organizacyjna: bilety do jaskiń kupuje się na miejscu, a w szczycie sezonu przy wejściu do Melissani tworzą się kolejki do łódek. Najspokojniej jest tuż po otwarciu i późnym popołudniem, kiedy większość wycieczek już odjechała. Warto zostawić sobie margines czasu, bo prom do Itaki nie poczeka na spóźnionych.
Zdjęcie główne: Jezioro w jaskini Melissani. Fot. Matt Sims / Wikimedia Commons, CC BY 2.0
Po drodze
Jezioro Melissani
Jaskinia ze stropem zapadniętym w kilku miejscach, przez co słońce oświetla podziemne jezioro. Łodzią przepływa się po wodzie o intensywnym, niebieskozielonym kolorze, najlepiej około południa.
Jaskinia Drogarati
Duża komora w wapieniu, pełna stalaktytów i stalagmitów, schodząca kilkadziesiąt metrów pod ziemię. Dobra akustyka sprawiła, że czasami odbywają się tu koncerty.
Sami
Główny port wschodu wyspy, z promenadą, ruinami starożytnej akropoli i połączeniami z Itaką, Patras i Włochami. Miasto zostało odbudowane po 1953 roku.
Plaża Antisamos
Żwirowa zatoka otoczona zalesionymi wzgórzami, kilka kilometrów od Sami. Tu kręcono sceny filmu według powieści „Mandolina kapitana Corelliego”.
Agia Efimia
Spokojny port na północ od Sami z kilkoma tawernami i przystanią jachtów. Dobra baza dla tych, którzy wolą mniejsze miejscowości od kurortów.
Poros
Port promowy na południowym krańcu wschodniego wybrzeża, łączący Kefalonię z Kyllini na Peloponezie. Wokół leżą skaliste plaże i wąwóz Rachi.
Praktyczne wskazówki
- Jezioro Melissani najlepiej oglądać około południa, kiedy słońce stoi wysoko, a woda błyszczy najintensywniej.
- Do Drogarati zejście jest strome i wilgotne, więc zabierz buty z dobrym bieżnikiem i lekką bluzę.
- Obie jaskinie leżą blisko siebie i można zobaczyć je jednego dnia, najlepiej rano, kiedy kolejki są najkrótsze.
- Promy z Sami do Itaki i Patras odpływają o ustalonych porach, więc kup bilet wcześniej lub zjaw się z wyprzedzeniem.
- Antisamos jest otwarta na wschód, więc najładniej wygląda rano, a po południu pada na nią cień zboczy.
Najczęstsze pytania
Jak powstało jezioro Melissani?
To podziemne jezioro w jaskini z zapadniętym stropem. Zasila je woda morska, która wpływa w szczeliny koło Argostoli i płynie pod wyspą. Badania z barwnikiem z 1963 roku wykazały połączenie z Katavothres. Dawniej jaskinia była miejscem kultu bogów, o czym świadczą znaleziska z okresu hellenistycznego.
Czy Sami to dobra baza na wycieczki?
Tak. Miasto jest mniejsze niż Argostoli, ale ma port, sklepy, tawerny i dobre połączenia. Z Sami jest blisko do obu jaskiń, plaży Antisamos i Agia Efimia, a z portu odpływają promy na Itakę, Patras i do Włoch. To praktyczna baza dla osób bez samochodu.
Czy w jaskini Drogarati odbywają się koncerty?
Tak. Największa komora, zwana salą koncertową, ma bardzo dobrą akustykę. Okazjonalnie odbywają się tu koncerty muzyki klasycznej i występy chóralne. Terminy zmieniają się z roku na rok. Normalnie jaskinię zwiedza się w grupach po utwardzonej ścieżce wśród oświetlonych formacji skalnych.