30 października 2026
Whp Whp Blog Podróżniczy
Zatoki Paleokastritsy widziane z góry

Wyspy jońskie / Korfu

Paleokastritsa i północno-zachodnia część wyspy

Paleokastritsa to najczęściej fotografowany zakątek Korfu: skaliste przylądki, turkusowe zatoki, klasztor wśród kwiatów i bizantyjski zamek na szczycie urwiska, z którego widać pół wyspy.

8 min · 9 sierpnia 2026

Redakcja Blogu Podróżniczego · pierwsza wersja 28 sierpnia 2012

Kto zna Korfu tylko z folderów reklamowych, najpewniej zna właśnie PALEOKASTRITSĘ. Szeroko otwarta, a jednocześnie ukryta w zakolu zachodniego wybrzeża, składa się z sześciu zatok wciśniętych między skaliste przylądki, z których każdy jest porośnięty cyprysami i sosnami. Woda ma kolor, który trudno opisać bez ocierania się o banał: zielonkawy przy brzegu, turkusowy dalej, granatowy tam, gdzie dno nagle spada w głąb. Z klifów schodzą ścieżki, na skałach stoją kapliczki, a w jednej z zatok od pokoleń cumują drewniane łodzie rybackie.

Miejsce od dawna uchodzi za jedno z najważniejszych w mitologii wyspy. Starożytni utożsamiali Korfu ze Scherią z „Odysei”, krainą feaków, a Paleokastritsę z ich dawną stolicą. Nazwa „Paleokastritsa” oznacza zresztą „stary zamek”, choć dziś kojarzy się raczej z klasztorem i zatokami. Archeologów interesują okolice, ale dla wielu odwiedzających liczy się przede wszystkim widok.

Dojazd z Kerkiry zajmuje około czterdziestu minut przez środek wyspy. Droga jest dobra, ale pod koniec zjeżdża serpentynami do doliny, w której mieści się miasteczko. W sezonie warto przyjechać bardzo wcześnie albo późnym popołudniem, bo przez resztę dnia parkingi wypełniają autokary, a ścieżki nad zatokami tłum. Poza sezonem, wiosną i jesienią, miejsce zmienia się w oazę ciszy.

Zatoki i plaże

Paleokastritsa składa się z kilku odcinków wybrzeża, które łączą się jedną promenadą. Najbliżej centrum leży żwirowa plaża AGIOS SPYRIDON, wygodna i dobrze zagospodarowana, z restauracjami tuż przy brzegu. Kawałek dalej, za cyplem, znajduje się ALIPA, a po drugiej stronie półwyspu zatoka AGIOS PETROS, mniejsza i spokojniejsza. Każda z nich ma nieco inny charakter, ale wszystkie łączy niezwykła przejrzystość wody.

Dno jest tu zwykle kamieniste i opada szybko, więc dobrze mieć buty do wody. Pływanie wśród skał, w których odbijają się światło i cień, to przyjemność, o której później długo się opowiada. Dla nurków z maską plaże oferują szereg skalnych półek i jaskiń. Wielu odwiedzających wynajmuje małe łódki albo kajaki i zapuszcza się do wąskich zatoczek niedostępnych z lądu.

Rejsy do grot

Z przystani odpływają niewielkie łodzie, które za kilkanaście minut docierają do skalnych grot na północ i południe od zatoki. Najbardziej znana jest tzw. Niebieska Grota, w której woda świeci intensywnym błękitem, gdy do wnętrza wpada światło słoneczne. Rejs trwa krótko, ale pozostawia wrażenie na długo. Kapitanowie chętnie opowiadają przy okazji historie o statkach i piratach, choć warto zachować dystans do szczegółów. Najlepiej pływać rano, gdy morze jest spokojne, a słońce stoi nisko.

Klasztor Theotokos

Na wysokim cyplu, nad zatoką, stoi KLASZTOR THEOTOKOS, czyli Matki Bożej. Według tradycji założono go w XIII wieku, a obecne zabudowania pochodzą głównie z XVIII stulecia. Biały kompleks z dzwonnicą otacza ogród pełen bugenwilli, oleandrów i cytrusów, a z balkonów rozciąga się widok na zatokę. Wokół dziedzińca biegną krużganki, w których mnisi dawniej mieszkali, a dziś znajduje się małe muzeum z ikonami, księgami i narzędziami do wyrobu oliwy.

W kościele klasztornym można zobaczyć ikony z różnych epok i wielki, bogato zdobiony ikonostas. Na dziedzińcu stoi studnia, a pod drzewami urządzono miejsce do odpoczynku. Wizyta trwa niecałą godzinę i nie wymaga przygotowania, poza przyzwoitym strojem: ramiona i kolana powinny być zakryte, a przy wejściu zwykle wiszą pożyczane chusty i spódnice dla niezorientowanych.

Klasztor jest czynny, a mnisi nadal mieszkają w murach, więc zachowaj ciszę i nie wchodź do pomieszczeń oznaczonych jako prywatne. Dla wielu osób to przystanek bardziej nastrojowy niż zabytkowy, i właśnie dlatego zostaje w pamięci.

Angelokastro

Kilka kilometrów na północ od Paleokastritsy, na szczycie skały wznoszącej się około 300 metrów nad morzem, leży ANGELOKASTRO. Bizantyjska forteca powstała na przełomie XII i XIII wieku, prawdopodobnie za czasów Despotatu Epiru, i przez kolejne stulecia pełniła rolę bastionu obronnego północno-zachodniej Korfu. Później umacniali ją Wenecjanie, a mieszkańcy okolicznych wsi chronili się za jej murami podczas najazdów piratów i Turków. Zamek oparł się oblężeniom, między innymi w XVI wieku i na początku XVIII stulecia, co stało się częścią wyspiarskiej legendy. Więcej o dziejach budowli znajdziesz w haśle Angelokastro.

Dojście do zamku prowadzi od wsi KRINI, położonej wyżej, krętą ścieżką i stromymi schodami. Ostatni odcinek wymaga wysiłku i uwagi, bo stopnie są nierówne, a bariery nieliczne. Na górze zachowały się fragmenty murów, ruiny koszar, cysterny na wodę i niewielki kościółek Archanioła Michała oraz jaskinię-kaplicę wkomponowaną w skałę. Stąd widać całą linię wybrzeża, od Paleokastritsy po odległe zatoki na północy, a przy wyjątkowo czystym powietrzu także albańskie góry.

Zabierz wodę i kapelusz, bo na szczycie nie ma cienia. Zwiedzanie zajmuje około godziny, a z powrotem dobrze zrobić postój w Krini, gdzie na placu stoi kawiarnia z widokiem. To jeden z tych zabytków, które wydają się ważniejsze, gdy stoi się w ich cieniu, niż gdy ogląda je na zdjęciach.

Lakones i Bella Vista

Z Paleokastritsy w górę, na północny wschód, wiedzie kręta droga do wsi LAKONES. Jest to jedna z najbardziej widowiskowych tras na wyspie: serpentyny przez gaje oliwne, ostre zakręty, w których nie ma miejsca na dwa autobusy, i co chwilę widok na zatoki z coraz większej wysokości. W Lakones, na zboczu, znajduje się taras widokowy BELLA VISTA, czyli Piękny Widok. Nazwa jest tym razem w pełni uzasadniona. Z balkonu lub z tarasu pobliskiej kawiarni widać całą Paleokastritsę: półwysep z klasztorem, sześć zatok, wyspę Kolovri i dalszy horyzont morza.

Lakones to także miejscowość o własnym charakterze, ze zwartą zabudową, małym placem i kościołem. Mieszkańcy żyją tu z oliwek i drobnego handlu, ale nie narzekają na turystów, jeśli ci zachowują się z szacunkiem. Wieczorem, gdy słońce niży się nad morzem, atmosfera robi się niemal teatralna. Jeśli planujesz kolację, rezerwuj wcześniej, bo miejsca przy barierce schodzą szybko.

Z Lakones można pojechać dalej, ku wsiom wewnątrz wyspy, albo wrócić inną drogą, przez Makrades i Krini. Obie wersje oferują ciekawe widoki, a w sumie pętla zajmuje około dwóch godzin spokojnej jazdy.

Wsie w głębi lądu: Makrades, Krini i okolice

Okolice Paleokastritsy to nie tylko morze. W głąb wyspy, pośród wzgórz porośniętych gajami oliwnymi, rozsiane są wsie, w których czas płynie wolniej niż nad zatoką. MAKRADES, nazywane czasem balkonem Korfu, leży na wzgórzu, ma wąskie uliczki, kamienne domy i niewielki plac z kawiarnią. Warto tu zajrzeć choćby po to, by kupić domowe wyroby z kumkwatów, oliwę albo wino od lokalnych gospodarzy.

KRINI, położone niżej, jest punktem wyjścia do Angelokastro i oferuje jeden z najładniejszych widoków na okolicę. Mniej więcej w tym samym rejonie, ale bardziej na południowy wschód, leżą LIAPADES i DOUKADES, wsie z zabytkowymi kościołami i dawnymi pałacykami weneckiej szlachty. Spacer po ich uliczkach to dobra okazja, by zrozumieć, że Korfu nie było kiedyś wyspą turystów, tylko ziemian i chłopów, żyjących z oliwy.

Dalej na północ zaczynają się wzgórza opisywane w osobnym tekście o wybrzeżu północno-wschodnim i Pantokratorze, a droga na południe prowadzi z powrotem w stronę Ermones, o którym piszemy na stronie o zachodnim wybrzeżu. Trasa Paleokastritsa – Lakones – Krini – Ermones to pętla, którą można pokonać w ciągu jednego dnia, jeśli nie zatrzymuje się zbyt często na zdjęcia.

Feakowie, Odyseusz i prawda o skałach

Kto czytał „Odyseję”, wie, że bohater po rozbiciu tratwy trafił na ląd, gdzie dobrze go przyjęto, wysłuchano jego opowieści i odwieziono do domu na Itakę okrętem bez sternika. Kraina feaków nosi w poemacie nazwę Scherii i wielu autorów od starożytności utożsamiało ją z Korfu. Dowodów twardych brak, ale skalne formacje u wybrzeży Paleokastritsy podsyciły wyobraźnię tak skutecznie, że miejscowi do dziś pokazują „kamienny statek”, zamieniony w skałę przez Posejdona, o czym przy okazji Kanoni piszemy w opisie Kerkiry.

Z historycznego punktu widzenia okolica była zamieszkana od starożytności, a w średniowieczu stanowiła strategiczny punkt obserwacyjny. Wenecjanie utrzymywali tu posterunki, które ostrzegały przed piratami z Afryki Północnej, a mieszkańcy wsi w głębi wyspy znali drogę na Angelokastro na pamięć. Do dziś w wielu rodzinach opowiada się o przodkach, którzy chronili się za jego murami z dobytkiem i dziećmi, czekając, aż żagle na horyzoncie znikną.

Dla współczesnego odwiedzającego ważne jest coś innego: Paleokastritsa to obszar, w którym przyroda, zabytki i legendy układają się w wyjątkowo spójną całość. Dlatego nawet jeśli nie interesują cię mity, a plaże zostawisz innym, sam spacer klifowym tarasem, w ciszy poranka, potrafi być jednym z najlepszych momentów podróży.

Jedzenie, nocleg i pora roku

W samej Paleokastritsie nie brakuje tawern, kawiarni i pensjonatów, a ich poziom jest zróżnicowany, jak to w miejscu, które odwiedza duża liczba osób. Najlepsze lokale znajdziesz zwykle nieco wyżej, w wioskach, gdzie ceny są niższe, a porcje większe. Na stołach pojawiają się grillowane ryby, ośmiornice, dania z mięsa duszonego w winie i lokalne sery. Do tego chleb, oliwa i proste sałatki, które na Korfu smakują inaczej niż na kontynencie, głównie dzięki oliwie.

Sezon trwa od maja do października. Wiosną okolica jest wyjątkowo zielona, a kwitnące kwiaty dodają kolorów skałom i zatokom. Wrzesień oferuje ciepłą wodę i mniej tłumów, a zimą wiele lokali zamyka się do kolejnego roku, co ma swoje zalety dla kogoś, kto lubi puste drogi. Pamiętaj, że okolica bywa wietrzna, a silny wiatr zachodni potrafi podnieść falę w zatokach, utrudniając kąpiel i rejsy.

Jeśli planujesz dłuższy pobyt, możesz wybrać Paleokastritsę jako bazę do wycieczek po północy wyspy. Stąd łatwo dojechać do Sidari, Roda i innych miejscowości, a także w góry, ku Pantokratorowi. Jest to doskonały przykład, jak mała okolica może mieścić w sobie niemal wszystko, co czyni Korfu wyjątkowym: morze, zabytki, góry, kuchnię i ludzi, którzy zawsze mają chwilę, żeby zapytać, skąd jesteś i czy już jadłeś.

Klasztor Vlacherna i wysepka Pondikonisi
Klasztor Vlacherna i wysepka Pondikonisi. Fot. Marc Ryckaert / Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Zdjęcie główne: Zatoki Paleokastritsy widziane z góry. Fot. George C. Tsiagalakis / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Co zobaczyć

Zatoki Paleokastritsy

Sześć niewielkich zatok oddzielonych skalnymi przylądkami, z wodą o intensywnym kolorze i grotami dostępnymi z łodzi. Idealne miejsce na pływanie, nurkowanie z maską i krótkie rejsy wzdłuż brzegu.

Klasztor Theotokos

Biały klasztor na wysokim cyplu, z ogrodem, wąskim dziedzińcem i małym muzeum ikon. Obecne budynki pochodzą głównie z XVIII wieku, ale założono go znacznie wcześniej.

Angelokastro

Bizantyjska forteca na szczycie skały wznoszącej się około 300 metrów nad morzem. Przez stulecia schronienie dla mieszkańców okolicy, które oparło się kolejnym oblężeniom.

Lakones i Bella Vista

Wieś na zboczu nad zatoką, znana z widoku z tarasu Bella Vista. Kręta droga prowadzi tu przez gaje oliwne, a z góry cała Paleokastritsa wygląda jak makieta.

Krini i Makrades

Spokojne wsie w głębi lądu, z kamiennymi domami, kawiarniami na placu i szlakami wiodącymi do Angelokastro. Dobre miejsce na odpoczynek od wybrzeża i tłumów.

Praktyczne wskazówki

  • Do Paleokastritsy przyjedź przed dziewiątą albo po piątej po południu, bo w środku dnia parkingi są pełne.
  • Na Angelokastro zabierz wygodne buty, bo ostatni odcinek to kamieniste schody bez barierek.
  • Rejs łodzią do grot najlepiej odbyć rano, gdy światło wpada głębiej w skalne szczeliny.
  • Droga do Lakones ma ostre zakręty, a w sezonie spotkasz na niej autokary, więc jedź powoli.
  • Na klasztorną bramę wejdź w odpowiednim stroju: ramiona i kolana powinny być zakryte.

Najczęstsze pytania

Czy warto jechać do Paleokastritsy z Kerkiry?

Tak, to jedno z najładniejszych miejsc na Korfu i dobrze nadaje się na całodzienną wycieczkę. Dojazd trwa około czterdziestu minut samochodem, a autobusy z Kerkiry kursują w sezonie. Najlepiej połączyć tu plażę, klasztor, zamek Angelokastro i taras Bella Vista, żeby dzień nie był jednowymiarowy.

Co to jest Angelokastro i czy można je zwiedzać?

To bizantyjska twierdza z przełomu XII i XIII wieku, rozbudowywana później przez Wenecjan. Leży na stromej skale nad morzem i można ją zwiedzać, wspinając się po schodach i ścieżkach. Zamek odpierał kolejne oblężenia, w tym tureckie w XVI i XVIII wieku, a widok z murów wynagradza trud podejścia.

Czy w Paleokastritsie można pływać i nurkować?

Tak, woda jest tu czysta i spokojna, zwłaszcza w osłoniętych zatokach. Plaże są głównie żwirowe, więc przydadzą się buty do wody. Miłośnicy snorkelingu znajdą ciekawe skały i jaskinie, a z przystani wypływają niewielkie łodzie do grot. Pamiętaj o ostrożności przy skałach i silniejszych prądach.

Zobacz też