30 października 2026
Whp Whp Blog Podróżniczy

Wyspy jońskie

Południowa część wyspy

Południe Korfu jest płaskie, rolnicze i pozornie nudne, aż do chwili, gdy dojedziesz do wydm, solnisk i plaż ciągnących się kilometrami. Tu kończy się wyspa, a zaczyna morze.

Wydmy i plaża na południu Korfu

Korfu · 8 min czytania · 14 sierpnia 2026

Warto zapamiętać

  1. 1

    Lefkimi

    Drugie pod względem znaczenia miasto wyspy, rozciągnięte wzdłuż niewielkiego kanału. Kolorowe domy nad wodą, kościoły i dawna tradycja handlu morskiego nadają mu zupełnie inny charakter niż kurortom na wschodzie.

  2. 2

    Kavos

    Największy młodzieżowy kurort na Korfu, z długą nocną strefą i plażą pod urwiskiem. Poza sezonem jest cichą wioską, której historia sięga czasów, gdy żyło tu zaledwie kilkanaście rodzin.

  3. 3

    Przylądek Asprokavos

    Biała skała na samym południowym krańcu wyspy, z niewielkim klasztorem i widokiem na otwarte morze. Dobre miejsce, żeby zobaczyć, jak niewiele dzieli Korfu od następnej wyspy.

  4. 4

    Agios Georgios Argirades

    Piaszczysta plaża rozciągająca się na kilkanaście kilometrów, pełna wydm i szerokich przestrzeni. W wietrzne dni jest ulubionym miejscem kitesurferów, w spokojne zaś idealnym do długich spacerów.

  5. 5

    Issos i laguna Korission

    Wąski pas wydm oddziela jezioro od otwartego morza. Okolica jest chroniona, bogata w ptaki i dość dzika, a samo jezioro najlepiej oglądać o poranku, gdy powietrze jest jeszcze chłodne.

Redakcja Blogu Podróżniczego · pierwsza wersja 14 sierpnia 2012

Na południe od Boukari i Messongi Korfu zmienia twarz. Znika stroma zieleń wschodniego wybrzeża, wzgórza obniżają się, a pola, winnice i gaje oliwne rozciągają się szeroko, jakby ktoś rozprasował mapę. Jest to najbardziej rolnicza część wyspy, z niewielkimi wsiami, w których życie toczy się wokół kawiarni przy placu i wciąż działających winiarni. Część turystów omija ją szerokim łukiem, a część właśnie tu odnajduje to, czego szuka: ciszę, szerokie niebo i plaże, na których nie trzeba rozkładać ręcznika dokładnie obok cudzego.

Granica południa jest umowna, ale wygodnie przyjąć, że zaczyna się za Messongi i obejmuje miasteczko LEFKIMI, przylądek ASPROKAVOS wraz z Kavos, długą plażę AGIOS GEORGIOS ARGIRADES oraz pas wydm i jezioro w okolicy ISSOS. Z północy dochodzi się tu drogą od wschodniego wybrzeża, a z zachodu szosą przez wsie Ano i Kato Pavliana, gdzie zachowały się ślady dawnych posiadłości.

Pogoda na południu jest wietrzniejsza niż gdzie indziej, bo wyspa się tu zwęża i nie ma żadnych wzgórz, które zatrzymałyby powiew. Latem to zaleta, bo upał jest łatwiejszy do zniesienia, a zimą wada, bo deszcz i wiatr potrafią nadciągnąć z daleka. Dlatego ludzie, którzy tu mieszkają, zbudowali domy nisko i solidnie, z grubymi murami, a wiele z nich ma charakterystyczne ganki od strony południowej.

Lefkimi i jego kanał

LEFKIMI jest drugim pod względem wielkości miastem Korfu i jednym z najciekawszych przystanków na południu. Rozciąga się wzdłuż kanału, który przecina je na pół i wpada do morza przy niewielkim porcie. Nad wodą stoją barwne domy z drewnianymi balkonami, a na brzegu, pod rzędem platanów, wiszą sieci rybackie. Kanał dawniej służył do transportu towarów z głębi lądu, co zrobiło z miasta lokalny ośrodek handlowy.

Miasto składa się z kilku dzielnic, a najstarsze z nich mają zwarte, wąskie uliczki i kościoły, z których wiele pochodzi z czasów weneckich. Warto zajrzeć do którejś z cerkwi, by zobaczyć ikonostas i freski, a w sobotnie przedpołudnie przejść się po targu, gdzie lokalni rolnicy sprzedają warzywa, ser i oliwę. Nie ma tu wielkich zabytków, i właśnie to jest zaletą: Lefkimi to prawdziwa wieś miejska, która nie zmieniła się w skansen.

Spacer wzdłuż kanału i po okolicy trwa godzinę lub dwie. Warto dojść do ujścia, gdzie rybacy naprawiają sieci, i zjeść w jednej z tawern coś prostego, na przykład smażone małe ryby albo grillowane mięso. Niewiele miejsc na Korfu ma tak zwyczajny, nieturystyczny rytm dnia.

Solniska Alikes

Kilka kilometrów od miasta, w stronę morza, znajdują się SOLNISKA zwane Alikes. To płytkie baseny, w których morska woda odparowuje i zostawia sól, zbieraną tradycyjnie od starożytności. Dziś teren jest chroniony, a latem bywa pełen ptaków wodnych: czapli, kulików i innych ptaków, które zatrzymują się tu w czasie wędrówek. Najlepiej przyjechać o zachodzie słońca, gdy powierzchnia wody zmienia kolor na różowy i złoty. Brzeg jest dostępny tylko częściowo, więc zachowaj ostrożność i szanuj oznaczenia.

Kavos i przylądek Asprokavos

KAVOS jest dla wielu osób synonimem Korfu w wersji imprezowej i trzeba o tym powiedzieć wprost. Latem długa ulica sklepów, barów i dyskotek wypełnia się młodymi ludźmi z Wielkiej Brytanii i nie tylko, a muzyka nie cichnie do rana. Dla kogoś, kto szuka spokoju, jest to miejsce do ominięcia, dla kogoś, kto chce się bawić, stanowi cel sam w sobie. Poza sezonem sytuacja wygląda zupełnie inaczej: lokale są zamknięte, ulica opustoszała, a nad plażą zostają tylko rybacy i pies na spacerze.

Plaża w Kavos jest szeroka i piaszczysta, osłonięta od północy wzgórzami, które opadają do morza urwiskiem. Na południe od niej, w pobliżu przylądka ARKOUDILAS, rozciągają się mniej uczęszczane odcinki wybrzeża, gdzie można znaleźć kilka cichych zatoczek. Droga dojazdowa do nich bywa kamienista, więc przyda się auto z odpowiednim zawieszeniem albo dobre buty.

Najdalej na południe wysunięty jest przylądek ASPROKAVOS, czyli Biały Przylądek. Wznosi się tu niewielki klasztor, otoczony cyprysami, z którego widać otwarte morze aż po horyzont. Wzgórze nad Kavos oferuje jeden z najładniejszych widoków południa: po prawej Morze Jońskie, po lewej cieśnina i brzeg Epiru, a pod stopami skalisty brzeg zanurzony w turkusowej wodzie. Tego miejsca nie ma w programach masowych wycieczek, dlatego w ciągu dnia można mieć je tylko dla siebie.

Ciekawostką jest wieś CHLOMOS, położona na wzgórzu kilka kilometrów od wybrzeża. Zachowała kamienne domy, wąskie uliczki i niewielki plac z kawiarnią, w której starsi mężczyźni grają w tavli. Jeśli masz ochotę zobaczyć Korfu bez turystów, wystarczy skręcić tutaj z głównej drogi i zjeść późne śniadanie w cieniu.

Agios Georgios Argirades i Issos

Zachodnie wybrzeże południa to jedno z najbardziej rozległych wybrzeży piaszczystych na wyspie, a jego płaskie, otwarte tło bardzo różni się od skalistych zatok Paleokastritsy. AGIOS GEORGIOS ARGIRADES jest rozciągnięte wzdłuż morza przez kilka kilometrów, od okolic Argirades w stronę północy. Nie jest to więc miejscowość w tradycyjnym sensie, tylko seria osad, tawern i pensjonatów połączonych jedną plażą. Piasek jest drobny, dno łagodne, a fala czasem mocna, szczególnie przy zachodnim wietrze. Dlatego plaża jest też popularna wśród kitesurferów i windsurferów, a w spokojne dni nadaje się na długie spacery o świcie.

Zabudowa jest niska, a wieczorem przy zachodzie słońca na brzegu pojawiają się rodziny, które wracają z kąpieli, i rybacy zarzucający wędki z kamiennych falochronów. Jeśli lubisz bardziej odludne miejsca, idź dalej na północ wzdłuż brzegu. Po kilku kilometrach dotrzesz do plaży ISSOS, położonej w otoczeniu wydm porośniętych trawami i lilią morską. Teren należy do sieci chronionej Natura 2000, więc obowiązują tu zasady: nie wchodzimy na wydmy, nie rozpalamy ognisk, nie zostawiamy śmieci. Wydmy są dla wielu gatunków ptaków i roślin ostatnim miejscem życia na tej części wyspy.

Laguna Korission od południa

Na północ od Issos zaczyna się wąski przesmyk, który oddziela JEZIORO KORISSION od morza. To laguna o długości około pięciu kilometrów, zasilana wodą słodką i morską, otoczona wydmami i trzcinowiskami. Jest rezerwatem przyrody i ważnym miejscem postoju ptaków wędrownych. Można tu zobaczyć czaple, kormorany, a w sezonie wędrówek także rzadsze gatunki, a w wodach jeziora żyją węgorze i mulety, które łowią okoliczni rybacy. Więcej informacji o samym zbiorniku znajdziesz w haśle o jeziorze Korission.

Od południa dojazd do laguny prowadzi przez rolnicze tereny i wiejskie drogi gruntowe. Zatrzymaj się w miejscach, gdzie droga zbliża się do brzegu, i spójrz na odbicie wzgórz w nieruchomej wodzie. Mała tawerna na samym przesmyku serwuje ryby z jeziora, a latem ma kilka stolików na wydmach, z widokiem na obie strony świata naraz: laguna po jednej, otwarte morze po drugiej. Dalszy ciąg tej trasy, ku północy, opisujemy w tekście o zachodnim wybrzeżu od Ermones po jezioro Korission.

Jeśli wracasz do miasta, ostatnia refleksja jest praktyczna: południe wyspy warto zwiedzać w jeden długi dzień, rano kierując się do Lefkimi, w południe do Kavos i na Asprokavos, a po południu na plażę. Do Kerkiry wraca się potem drogą przez środek wyspy w niecałą godzinę.

Jak tu dojechać i jak się poruszać

Główną osią południa jest szosa łącząca Kerkirę z Lefkimi i Kavos, która przecina wyspę przez Messongi albo przez środek, od strony Agios Mattheos. Obie wersje są dobrze utrzymane, a jazda zajmuje od czterdziestu minut do godziny, zależnie od ruchu. Autobusy regionalne dojeżdżają do Lefkimi i Kavos w sezonie dość regularnie, natomiast w głębi lądu, do wsi takich jak Chlomos, i na odległe plaże zachodnie wygodniej jechać własnym samochodem lub skuterem.

Na zachodnie wybrzeże prowadzą skromniejsze drogi, często wąskie, z ostrymi zakrętami między polami. Dobrze jest mieć mapę offline, bo oznakowanie bywa niejednolite, a tablice potrafią wskazywać nazwy w dwóch alfabetach. Stacje benzynowe są rzadsze niż na północy, więc zatankuj w Lefkimi lub wcześniej. To zresztą rada na każdą wycieczkę po tej części wyspy.

Pory roku

Najlepszy czas na południe to koniec maja, czerwiec oraz wrzesień. Morze jest wtedy ciepłe, wiatr łagodniejszy, a Kavos jeszcze albo już nie huczy. W kwietniu wzgórza zieleńsze są niż gdziekolwiek, ale woda w morzu jest chłodna, a wiele tawern jeszcze nieczynnych. Zimą wieje, pada i część dróg gruntowych zamienia się w błoto, jednak dla miłośników pustych plaż i obserwacji ptaków ta pora ma własny urok.

Dlaczego warto skręcić na południe

Wielu odwiedzających Korfu zatrzymuje się na wschodzie i północy, gdzie wzgórza są wyższe, a wsie bardziej malownicze. Południe nie próbuje z nimi konkurować. Jest wyspą w wersji bez retuszu: pola z oliwkami, szare mury, zardzewiałe traktory, kościółki wystające spośród zielonych wzgórz. Do tego plaże, które po burzy pokrywają się wodorostami i drewnem naniesionym przez fale, a w spokojny dzień wyglądają jak pustynia nad morzem.

Jest to także część wyspy, która najlepiej pokazuje, jak się żyje na Korfu poza sezonem. Mieszkańcy zajmują się uprawą, rybołówstwem i drobnym handlem, a turystyka stanowi tylko jeden z dodatków. Wieczorem w kafenionie przy placu rozmawia się o cenie oliwy, pogodzie i polityce, a przyjezdny, jeśli usiądzie przy stoliku, szybko zostaje zagadnięty. Takie spotkania są warte więcej niż niejeden zabytek, choć w przewodnikach nie mają osobnej gwiazdki.

Wino, oliwa i kuchnia południa

Południe Korfu uchodzi za spichlerz wyspy. Na żyznych równinach rosną winorośle, z których robi się lokalne wino, często białe, o delikatnym aromacie, a także kozie i owcze pastwiska, które dostarczają sera. Niewielkie winnice można odwiedzić w kilku wsiach, a ich właściciele chętnie pozwalają spróbować młodego wina z beczki. Oliwa jest tu zwykle łagodniejsza niż na północy i nadaje się do sałatek.

Do tradycyjnych dań należą pastitsada, czyli mięso duszone w pikantnym sosie, bourdeto, ostra potrawa rybna z papryką, oraz sofrito. Niezależnie od miejsca warto zamówić lokalną sałatkę z kozim serem i kaparami, a jako deser ciasto migdałowe albo kumkwaty w syropie. Wszystkie te rzeczy dowodzą, że kuchnia wyspy to osobna tradycja, a nie kopia kuchni kontynentalnej.

Klasztor Vlacherna i wysepka Pondikonisi
Klasztor Vlacherna i wysepka Pondikonisi. Fot. Marc Ryckaert / Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Zdjęcie główne: Wydmy i plaża na południu Korfu. Fot. Ondřej Žváček / Wikimedia Commons, CC BY 2.5

Praktyczne wskazówki

  • Na południe wyspy pojedź własnym transportem, bo połączenia autobusowe poza Kavos i Lefkimi są ograniczone.
  • Na wydmach nie zostawiaj żadnych śmieci i nie wchodź na roślinność, bo to chroniony teren.
  • Weź ze sobą okulary przeciwsłoneczne i coś na wiatr, bo na otwartym brzegu bywa porywisto.
  • Do Kavos lepiej jechać poza lipcem i sierpniem, jeśli nie chcesz spędzić wieczoru wśród głośnej muzyki.
  • Solniska koło Lefkimi najładniej wyglądają o zachodzie słońca.

Najczęstsze pytania

Czy południe Korfu jest warte odwiedzenia?

Tak, jeśli lubisz szerokie plaże, otwarte przestrzenie i miejsca, w których turystów jest mniej niż w okolicach Kerkiry. Krajobraz jest tu płaski i rolniczy, co dla niektórych jest zaletą. Rozległe wydmy, solniska i laguna oferują coś, czego nie znajdziesz w górzystej północy.

Czy Kavos jest tylko dla młodzieży?

Latem rzeczywiście dominuje tu życie nocne i bardzo młoda publiczność. Poza sezonem jest to jednak zwykła nadmorska wieś, a w okolicy znajdziesz spokojne plaże i widok na morze. Rodziny z dziećmi zwykle wybierają inne miejsca, na przykład wybrzeże wschodnie albo okolice Agios Georgios.

Gdzie najlepiej pływać na południu wyspy?

Najdłuższa plaża znajduje się w Agios Georgios Argirades, a bardziej dzikie, piaszczyste odcinki w rejonie Issos. Woda bywa tu płytka i ciepła, ale fale mogą być silne, więc zwracaj uwagę na flagi. Dla wygodniejszego zejścia do wody wybierz plaże na wschodnim brzegu, jak Boukari.

W tej samej okolicy